Dziennik Gazeta Prawana logo

Co z wrakiem rządowego Audi rozbitego w Oświęcimiu? "Tego władza chce uniknąć"

3 listopada 2021, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Audi A8 L Security - pancerna rządowa limuzyna rozbita o drzewo w Oświęcimiu
<p>Audi A8 L Security - pancerna rządowa limuzyna rozbita o drzewo w Oświęcimiu</p>/Media
Rządowe Audi A8 L Security rozbite w wypadku w Oświęcimiu już 1800 dni wrasta w policyjny parking. Co dalej z roztrzaskaną na drzewie limuzyną, którą jechała ówczesna premier Beata Szydło? "Wiadomo o co chodzi, zwrot pojazdu wymuszałby oszacowanie strat i decyzje co dalej. Tego władza chce uniknąć" - powiedział dziennik.pl Krzysztof Brejza.

Wraca sprawa rządowego Audi A8L Security rozbitego w 2017 roku w Oświęcimiu. Na pokładzie opancerzonej limuzyny jechała ówczesna premier Beata Szydło. Losy luksusowego samochodu ponownie postanowił zbadać senator PO Krzysztof Brejza.

Przypominamy, że przed rokiem Brejza w sprawie wraku Audi napisał do Mariusza Kamińskiego, szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, któremu podlega Służba Ochrony Państwa. Chciał wiedzieć, czy samochód zostanie odzyskany z policyjnego parkingu. W skrócie odpowiedź resortu brzmiała wówczas: 

Wrak rozbitego Audi już 1800 dni na policyjnym parkingu

Dziś senator dalej nie daje za wygraną. stwierdził Brejza w liście do Mariusza Kamińskiego, szefa MSWiA. – dodał.

Brejza wskazał, że opancerzone Audi A8 zakupione za 2,5 mln zł zostało rozbite po miesiącu użytkowania w wypadku Beaty Szydło w Oświęcimiu.

ocenił senator i dociekał, co dalej z wrakiem rozbitego Audi A8. Dopytywał Kamińskiego, czy jego resort zamierza w ogóle wpłynąć na SOP, by ta odzyskała auto? Chciał też poznać utratę wartości limuzyny po 4,5 roku postoju na policyjnym parkingu.

Rządowe Audi jak kukułcze jajo, ministerstwo milczy

Pytania trafiły do ministerstwa pod koniec września. Resort do dziś nie odpowiedział. Co o całej sprawie myśli Brejza?

– powiedział dziennik.pl Krzysztof Brejza. –– ocenił senator.

Wypadek Szydło w Oświęcimiu

Do wypadku w Oświęcimiu doszło 10 lutego 2017 roku. Trzy rządowe samochody z ówczesną premier Beata Szydło (pojazd, w którym jechała, był w środku) wymijały fiata seicento prowadzonego przez Sebastiana Kościelnika (zgodził się na publikację danych), który zatrzymał się, gdy zobaczył sygnały uprzywilejowania. Kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto z szefową rządu, które w konsekwencji wjechało w drzewo. Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusz BOR.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj