Dziennik Gazeta Prawana logo

Surowa kara za milczenie. Boleśnie przekonała się, co grozi za niewskazanie sprawcy

28 września 2020, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Volkswagen Passat
<p>Volkswagen passat złapany przez fotoradar</p>/GITD
Właścicielka volkswagena nie chciała powiedzieć, kto prowadził jej samochód z prędkością 109 km/h w terenie zabudowanym. Jednak Główny Inspektorat Transportu Drogowego, który nadzoruje sieć fotoradarów nie odpuścił kary…

Czaplinek w woj. mazowieckim – to niebezpieczne miejsce na drodze krajowej nr 50. W pobliżu skrzyżowania przy którym stoi fotoradar znajduje się szkoła i przejście dla pieszych. To właśnie tam w listopadzie 2019 roku kierujący volkswagenem mężczyzna przekroczył dopuszczalną prędkość o blisko 60 km/h. Jechał 109 km/h przy dopuszczalnych 50 km/h.

– wyjaśnia GITD.

Właścicielka passata odmówiła jednak współpracy. Wobec milczenia kobiety inspektor Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym złożył do sądu na warszawskim Mokotowie wniosek o ukaranie jej za odmowę wskazania użytkownika swojego samochodu.

– kwituje Inspektorat.

volkswagen-passat-zlapany-przez-fotoradar-28230193.jpg
Volkswagen Passat
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj