– powiedział dziennik.pl Marcin Miklaszewski, dyrektor generalny Agencji Detektywistycznej Temida.
Co ciekawe, jeszcze dzień przed zatrzymaniem wynajmujący miał potwierdzić, że z autem jest wszystko w porządku. Jednak właściciel przeczuwał kłopoty – mercedesa nie było na terenie Niemiec, został zlokalizowany pod Warszawą.
Mercedes-AMG za milion w pociągu na wschód
powiedział nam Miklaszewski. – wyjaśnił prywatny detektyw.
Wiadomo, że akcję przejęcia auta zorganizowano wspólnie z policją na trasie S8 w okolicy Wyszkowa.
Mercedes-AMG G 63 szokuje przepychem
G 63 to popis możliwości inżynierów AMG. Szokuje przepychem wnętrza, a jakością wykończenia może zawstydzić niejedną luksusową limuzynę. Jednak największe zaskoczenie czeka po pełnym wciśnięciu pedału gazu. Sercem wysportowanej Gelendy jest silnik 4.0 V8 biturbo o mocy 585 KM połączony z napędem 4x4 o tylnonapędowej orientacji (rozdział momentu obrotowego w proporcji 40:60) z trzema blokadami mechanizmu różnicowego. Zawieszenie AMG Ride Control w pełni automatycznie dostosowuje tłumienie każdego koła do aktualnych warunków. To terenowe monstrum Mercedesa o aerodynamice czołgu od 0 do 100 km/h rozpędza się w 4,5 s. A waży ok. 2,6 tony.
Łowca Lamborghini z Dubaju
Co ciekawe, agencja Temida stoi także za odzyskaniem najdroższego skradzionego samochodu w historii Polski. Chodzi o słynne Lamborghini Aventador z Dubaju, które dwa lata temu "zaginęło" w trakcie transportu do Wielkiej Brytanii, a wypłynęło się w Polsce (wideo). Przypominamy, że właścicielem auta jest Abdullah Alfahim, influencer i celebryta ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Lamborghini Aventador należące do Alfahima to model przerobiony przez firmę tuningową Oakley Design. Ten egzemplarz ma napęd jedynie na tylną oś, jest lżejszy o około 130 kg. Zmodyfikowany silnik V12 produkuje aż 760 KM. Eksperci taki motoryzacyjny rarytas wyceniali wówczas na ok. 3 mln zł.