Izera – marka samochodów stworzona przez spółkę ElectroMobility Poland pokazała dwa prototypy elektrycznych aut. SUV i hatchback – w myśl wizji EMP – mają powstawać w nowej fabryce na Śląsku od 2023 roku. Związek Dealerów Samochodów w piśmie do Piotra Zaremby, prezesa EMP zwraca uwagę, że z planów kierowanej przez niego spółki wynika, że za trzy lata, w pierwszym roku produkcyjnym, na polski rynek ma wjechać 60 tys. pojazdów marki Izera. A potem, z roku na roku liczba ta ma rosnąć, aż do ponad 100 tys. aut rocznie.

Reklama

– Jeśli traktują państwo poważnie swoje plany, to nie ma żadnej możliwości logistycznej, by taką liczbę samochodów wprowadzić na rynek bez tradycyjnej sieci dealerskiej i serwisowej – czytamy w liście ZDS do Zaremby. – Nie da się tego też zrobić, jak pan to określił w jednym z wywiadów, tylko przy pomocy "sieci ograniczonej". Bo, powtórzmy to jeszcze raz, skala planów jest naprawdę ogromna. Dość powiedzieć, że największy obecnie dystrybutor samochodów w Polsce – firma Skoda Polska sprzedała w roku 2019 68 tys. aut. I nie zrobiła tego przy pomocy "sieci ograniczonej" tylko dzięki ponad 80 autoryzowanym punktom sprzedaży i ponad 110 autoryzowanym stacjom obsługi. I jeśli EMP naprawdę planuje taki sukces Izery na polskim rynku, musi także pójść drogą raczej tradycyjnego modelu dystrybucji – zauważają autorzy pisma.

IZERA - polski samochód elektryczny / ElectroMobility Poland / prdx

Związek wskazuje także na istniejące w branży motoryzacyjnej powiedzenie, że "producenci samochodów chętnie zrezygnowaliby z sieci dealerskiej, tylko ich na to nie stać". Do tego ZDS zauważa, że nawet Elon Musk, który budując dystrybucję Tesli, próbował temu zaprzeczać, po latach przyznał, że dla skuteczności i opłacalności biznesu istnieje jednak konieczność posiadania stacjonarnej sieci dealerskiej.

W liście ZDS do szefa EMP, poza ekonomiczną argumentacją dla planu tworzenia tradycyjnej sieci dealerskiej dla Izery, przywołano także argumenty polityczne.

(…) Dla spółki ElectroMobility Poland, będącej w pewnym sensie własnością skarbu państwa, jest jeszcze jeden argument za tworzeniem w miarę tradycyjnej sieci dealerskiej. Jest nim wyjątkowa w skali Europy Środkowej struktura własnościowa obecnie działających w Polsce firm dealerskich. Według raportu "Branża dealerów samochodów ciągle polska", przygotowanego w roku 2019 prawie 97 proc. firm na naszym rynku należy do polskich przedsiębiorców i odpowiadają one za sprzedaż ponad 90 proc. aut. Zupełnie inaczej wygląda rynek importerów i producentów samochodów osobowych w Polsce, który praktycznie w stu procentach jest zdominowany przez kapitał zagraniczny. Trudno więc sobie wyobrazić, by przy takiej strukturze rynku, polska fabryka aut elektrycznych nie wspierała swoim modelem dystrybucyjnym interesu polskiej gospodarki i sektora polskich firm dealerskich – kwitują przedstawiciele związku.

IZERA - polski samochód elektryczny / ElectroMobility Poland / prdx