Dwie lokomotywy połączone w skład, każda to 80 ton stali toczące się z prędkością 30 km/h. Maszynista dostrzega ciemne kombi, które utknęło na torach między szlabanami. Uderzenie, niesamowity jazgot i samochód zmiażdżony niczym puszka zawisł na zderzaku lokomotywy. Hamowanie. Skład zatrzymał się dopiero po ponad 60 m. Z Volvo wleczonego po torowisku niczym zabawka zostało jedynie 1,3 tony pogiętej blachy. W środku wraku… dwa manekiny.

Reklama

Dobrze, że to był tylko test zorganizowany przez PKP na specjalnie przygotowanym i wydzielonym przejeździe w Warszawie. Jednak widok był szokujący. Strach pomyśleć o konsekwencjach zderzenia prawdziwego składu towarowego, który na zatrzymanie potrzebuje ok. 1,5 km… Warto sobie uświadomić, że tego rodzaju wypadkach Dawid zawsze przegrywa z Goliatem, czyli zupełnie odwrotnie niż w biblijnej przypowieści.

Winny zawsze kierowca auta

Ze statystyk PKP wynika, że to właśnie kierowcy odpowiadają za 99 proc. zdarzeń na przejazdach kolejowo-drogowych. Podstawowe błędy to m.in. ignorowania znaku "Stop", przejeżdżanie pod zamykającymi się rogatkami, omijanie półrogatek, blokowanie przejazdu przez wjeżdżanie na tory bez możliwości zjazdu, niewłaściwe zachowanie, gdy auto zostanie unieruchomione na torach.

W ostatnich latach rocznie dochodziło do ok. 200 wypadków w których ginęło kilkadziesiąt osób. Tylko w pierwszych pięciu miesiącach 2019 r. odnotowano już 87 zderzeń na przejazdach i przejściach kolejowych. Zginęło w nich 20 osób, a 7 zostało ciężko rannych.

Z problemem tragedii na skrzyżowaniach dróg i torów walczy PKP. W czerwcu 2018 roku kolejarze ruszyli z ogólnopolską akcją znakowania przejazdów kolejowych specjalnymi żółtymi naklejkami. Nowe tabliczki pojawiły się na 14 tys. przejazdów. Teraz przyszła pora na pierwsze wnioski…

– Przez rok, żółte naklejki na przejazdach i specjalne łącze między służbami PKP Polskich Linii Kolejowych a operatorami numeru 112 pozwoliły 165 razy na szybkie reakcje, zapewniające bezpieczeństwo w ruchu kolejowym i drogowym powiedział Marek Olkiewicz, wiceprezes PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. – Oznakowanie przejazdów istotnie zwiększyło poziom bezpieczeństwa kierowców oraz pasażerów pociągów. Dodatkowe informacje pozwalają eliminować zagrożenia wynikające z niewłaściwego zachowania kierowców lub zdarzeń losowych – podkreślił.

Reklama
Dziennik Gazeta Prawna

PKP podkreśla, że dzięki żółtej naklejce, od czerwca 2018 r. operatorzy numeru alarmowego 112 odebrali ponad 800 zgłoszeń. W 78 przypadkach dzięki specjalnemu szybkiemu połączeniu wstrzymano ruch pociągów na linii kolejowej, wezwano pomoc i udało się zapobiec tragedii. Przy 87 zgłoszeniach było ograniczenie jazdy pociągów, by zapewnić bezpieczeństwo pasażerów i korzystających z przejazdów kolejowo-drogowych.

Żółtą naklejkę umieszczoną na skrzyżowaniach toru i drogi na słupkach rogatek lub po wewnętrznej stronie krzyży św. Andrzeja powinni znać wszyscy. Na każdej z nich jest indywidualny numer przejazdu (pierwsza linia), numer alarmowy 112 oraz numery telefonów do służb technicznych w rejonie położenia danego przejazdu kolejowego.

Dziennik Gazeta Prawna

A co powinien zrobić kierowca, który utknie na przejeździe? Jeśli auto się zepsuło i nie da się go uruchomić, powinien ewakuować wszystkich pasażerów w bezpieczne miejsce. Zadzwonić na 112 i podać operatorowi numer przejazdu z żółtej naklejki. Dzięki tej informacji zostanie wstrzymany ruch pociągów.

W przypadku kiedy samochód znalazł się między rogatkami i silnik działa, wówczas kierowca bez zastanowienia powinien wyłamać szlaban.

Dziennik Gazeta Prawna
Dziennik Gazeta Prawna
Dziennik Gazeta Prawna
Dziennik Gazeta Prawna