Jak czytamy w kwartalnym raporcie "Branża motoryzacyjna" Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i KPMG Polska, do końca marca br. zarejestrowano 17 tys. aut dostawczych, 7,5 tys. samochodów ciężarowych, 7,4 tys. przyczep i naczep oraz 3,5 tys. motocykli i 3 tys. motorowerów.

Wśród 139,8 tys. nowo zarejestrowanych samochodów osobowych aż 120,5 tys. to tzw. marki popularne, których liczba rejestracji spadła o 1,3 proc. rok do roku. Pozostałe 19,3 tys. sztuk stanowiły auta segmentu premium, których Polacy zarejestrowali więcej niż przed rokiem o 8,8 proc. - Motorem wzrostu są klienci instytucjonalni, którzy zarejestrowali 17,6 tys. aut, co oznacza wzrost o 11,7 proc. w porównaniu do ubiegłego roku - czytamy w raporcie.

Jak zaznaczył prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakub Faryś, udział tej grupy utrzymuje się niezmiennie na wysokim poziomie. - Zwyżkowego trendu w segmencie premium+ nie zaburzyły zmiany przepisów fiskalnych ograniczające korzystniejsze możliwości odliczeń podatkowych przy zakupie poprzez leasing czy wynajem dla samochodów o wartości powyżej 150 tys. zł - powiedział. Dodał, że w dużej mierze jest to zasługą utrzymującej się dobrej koniunktury w gospodarce.

Według autorów raportu, bardzo dynamicznie rośnie liczba rejestracji samochodów elektrycznych, których w I kw. br. zarejestrowano 620 sztuk. Oznacza to wzrost aż o 79,7 proc. O 5,3 proc. wzrosła też liczba nowo zarejestrowanych aut z napędem hybrydowym i na koniec marca wyniosła 6 tys. sztuk.

- Wśród nabywców aut z napędami alternatywnymi dominują klienci instytucjonalni, natomiast wśród klientów indywidualnych odnotowano spadek liczby rejestracji o 18 proc. - zaznaczył, cytowany w raporcie partner w dziale doradztwa podatkowego, szef zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce Mirosław Michna.

W raporcie czytamy ponadto, że w I kwartale br. gorszy wynik wypracowały fabryki motoryzacyjne ulokowane w Polsce. Z taśm montażowych zjechało 171,6 tys. pojazdów samochodowych, co oznacza spadek o 3,5 proc. względem analogicznego okresu poprzedniego roku. Najbardziej zmniejszyła się produkcja samochodów osobowych – od początku roku z taśm montażowych zjechało 112,5 tys. sztuk, o 13,7 proc. mniej niż przed rokiem.

Jak zaznaczył Michna "z uwagi na to, że niemal 100 proc. produkcji z polskich fabryk jest eksportowane, mniejsza liczba wyprodukowanych pojazdów odzwierciedla w dużej mierze sytuację na rynku europejskim i niepewne obecnie nastroje, co do koniunktury gospodarczej w Europie. Dodał, że jest ona przy tym istotna z uwagi na znaczenie chociażby dla producentów części motoryzacyjnych również w Polsce. Wskazał, że w 2018 r. eksport produktów motoryzacyjnych z Polski wzrósł o 3,3 proc. rok do roku, tymczasem aż o 10,3 proc. spadła wartość eksportu samochodów osobowych.