Zarzucił też rządowi, że "wyrzucił do kosza" plany przywracania połączeń komunikacyjnych.
Lider Wiosny, który w poniedziałek rano wyruszył w trasę promującą program europejski tego ugrupowania, na briefingu prasowym na stacji benzynowej w Kowiesach (woj. łódzkie) zwrócił uwagę na wysokie - jego zdaniem - ceny benzyny.
- wskazał Biedroń.
Jak dodał, w praktyce oznacza to, że "coraz więcej ludzi zostaje z tyłu, bo nie stać ich na transport samochodem osobowym, nie stać ich na to, żeby podróżować tak, jak podróżują ci, którzy za tę benzynę nie płacą, swoimi limuzynami".
- oświadczył polityk, podkreślając, że odciętych od sieci transportu publicznego jest dziś 30 proc. gmin w Polsce.
- przekonywał szef Wiosny. Jak zaznaczył, bez wyrównywania szans tych, którzy mieszkają w mniejszych miejscowościach i umożliwienia im dojeżdżania do większych ośrodków, "Polska nie będzie się rozwijała w zrównoważony sposób".
Biedroń skrytykował też premiera Mateusza Morawieckiego za brak realizacji zapowiedzi z "piątki PiS" dotyczącej przywracania połączeń komunikacyjnych. - - mówił.