Dziennik Gazeta Prawana logo

34-latek z Tanzanii po pijaku uderzył w drzewo. Policjantom mówił, że to przez antylopę

21 maja 2018, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Polska policja;radiowóz
Polska policja;radiowóz/Shutterstock
Miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie i uciekł z rozbitego auta. Gdy dopadli go policjanci, tłumaczył, że w drzewo wjechał, bo na drogę wyskoczyła mu... antylopa.

Lubelscy policjanci dostali informacje, że w rowie w miejscowości Michów leży rozbite BMW. Kierowca auta uciekł z samochodu i zabrał ze sobą alkohol. Funckjonariusze zaczęli szukać mężczyzny. Na szczęście udało szybko się go zatrzymać. To 34-latek z Tanzanii, który mieszka w Warszawie - podaje policja.pl. Jak tłumaczył mundurowym, uciekał, bo na drogę wybiegła mu antylopa i chciał uniknąć zderzenia.

Teraz czekają go poważne kłopoty - nie dość bowiem, że miał dwa promile alkoholu w organizmie, to jechał bez prawa jazdy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło policja.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj