Dziennik Gazeta Prawana logo

Ile kosztowało śledztwo ws. wypadku z udziałem premier Szydło? Na same eksperymenty wydano...

27 marca 2018, 12:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oświęcim, miejsce wypadku premier Beaty Szydło
Oświęcim, miejsce wypadku premier Beaty Szydło/Agencja Gazeta
Sprawa wypadku z udziałem premier Beaty Szydło wciąż jest otwarta – czeka na proces w sądzie. Wiadomo już jednak, ile pieniędzy poszło na śledztwo, którym prokuratura zajmuje się od ponad roku.

154 tys. zł - tyle dokładnie wydała prokuratura na śledztwo. Przy czym najwięcej środków pochłonęła praca biegłych przygotowujących ekspertyzy, podało Radio ZET.

Ponad 60 tys. zł. przeznaczono na eksperymenty i opinie z zakresu techniki. Inne koszty to m.in.: badania czarnych skrzynek z rządowej limuzyny.

Ale prokuratura pokrywała też koszty dojazdu świadków na przesłuchania – tych było ponad stu.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier Beata Szydło (jej pojazd znajdował się w środku kolumny) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto ówczesnej szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET/PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj