Dziennik Gazeta Prawana logo

Złotym autem siał postrach na ulicach Warszawy. Pięć zarzutów dla pirata drogowego

27 marca 2018, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja
Policja/policja.pl
Policja w poniedziałek zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o szaleńcze wyczyny na ulicach Warszawy. Mundurowi podali, że kierowca był pod wpływem narkotyków. We wtorek prokurator postawił Maciejowi P., zatrzymanemu za szaleńczą jazdę po ulicach Warszawy, pięć zarzutów. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Jak przekazał prok. Łapczyński, zarzuty dotyczą: narażenia na utratę życia i zdrowia pieszych, którzy zmuszeni byli uciekać przed podejrzanym, by uniknąć rozjechania, prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem środka odurzającego oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej.

Prok. Łapczyński przekazał, że Prokuratura Rejonowa dla Warszawy Mokotowa dysponuje aktami zawierającymi obszerny materiał dowodowy. Jak wskazał rzecznik, prokuratura po analizie m.in. protokołów przesłuchań świadków, nagrania video, a także wyników badań podejrzanego na zawartość środków odurzających, zdecydowała się postawić podejrzanemu pięć zarzutów.

Prokurator skierował też do sądu wniosek o zastosowanie wobec kierowcy tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

- - wyjaśnił prok. Łapczyński.

Według prokuratury, pierwszymi czynnościami, jakie zleci prokurator w toku tego śledztwa będą badania sądowo-psychiatryczne. Prokuratura zapowiedziała też, że badania te zostaną przeprowadzone niezwłocznie po uzyskaniu dokumentacji dotyczącej stanu zdrowia podejrzanego i opinii biegłych psychiatrów wydanych w innych postępowaniach.

- - dodał prok. Łapczyński.

Policja zatrzymała go, bo był podejrzewany o niebezpieczne przejazdy po Warszawie. Miał za kierownicą złotego samochodu przecinać skrzyżowania na czerwonym świetle czy jeździć chodnikiem wzdłuż alei Prymasa Tysiąclecia.

– powiedział tvn24.pl Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Wstępne badania wykazały, że mężczyzna był pod wpływem narkotyków - amfetaminy i metaamfetaminy. dodał Marczak.

Mężczyzna kierował bez uprawnień. Prawo jazdy stracił w lutym, kiedy na ulicy Puławskiej rondo pokonywał pod prąd. Grozi mu dwa lata więzienia.

Co ciekawe, w 2016 roku ten sam kierowca miał "straszyć" na drogach Warszawy w czerwcu 2016 roku. Wtedy jeździł pod prąd w centrum stolicy, a przez osiem godzin spowodował osiem kolizji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło tvn24.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj