Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypadek premier Szydło. Prokuratura ma już opinię biegłych o stanie technicznym rozbitych aut

30 czerwca 2017, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Beata Szydło
Beata Szydło/Agencja Gazeta
Do krakowskiej Prokuratury Okręgowej, badającej sprawę wypadku z udziałem premier 10 lutego w Oświęcimiu, dotarła opinia biegłych na temat stanu technicznego obu uczestniczących w wypadku pojazdów.

W śledztwie przesłuchano już wszystkich świadków, ale co najmniej trzech zostanie jeszcze przesłuchanych uzupełniająco. Nie zgłosiła się żadna osoba z samochodu, który zatrzymał się bezpośrednio za samochodem podejrzanego o spowodowanie wypadku. Biegli nie sporządzili jeszcze rekonstrukcji przebiegu wypadku - wynika z informacji uzyskanych w prokuraturze.

- napisał w odpowiedzi na pytania prok. Krzysztof Dratwa.

Jednocześnie poinformował, że w śledztwie "przesłuchano wszystkich świadków, jednakże na obecnym etapie postępowania zachodzi konieczność przeprowadzenia uzupełniającego przesłuchania co najmniej trzech świadków".

- podał prok. Dratwa.

Jednocześnie poinformował, że "kwestia pozyskania dalszych dowodów objęta jest tajemnicą postępowania". Prokurator Dratwa zaznaczył także, że "Prokuratura nie będzie udzielała informacji w tym zakresie jak również odnośnie wniosków wynikających z uzyskiwanych od biegłych opinii".

Według wcześniejszych zapowiedzi prokuratury, opinia na temat stanu technicznego samochodów uczestniczących w wypadku zostanie przekazana biegłym z Instytutu Ekspertyz Sądowych, którzy przeprowadzą rekonstrukcję przebiegu wypadku.

Jak informowała na początku czerwca prokuratura, biegłym z IES przekazano już większość akt sprawy w celu sporządzenia rekonstrukcji przebiegu wypadku. Również wtedy prokuratura informowała o potrzebie ponownego przesłuchania dwóch funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, tj. kierowcy oraz szefa ochrony premier, którzy odnieśli obrażenia w wyniku wypadku.

Do wypadku doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli Beata Szydło i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony premier. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata seicento Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podawała treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem sprawuje Prokuratura Regionalna w Krakowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj