Dziennik Gazeta Prawana logo

Drogówka skończy z papierologią? Funkcjonariusze mają dostać mobilne terminale

5 lipca 2017, 07:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Policja
Policja/Shutterstock
Komenda Główna szykuje projekt, który ma odciążyć drogówkę z papierologii. I sprawić, że policyjne ustalenia przestaną budzić wątpliwości. 

Ponad 10,8 tys. wypadków i prawie 166 tys. kolizji drogowych – z tyloma zdarzeniami na drogach mieli do czynienia policjanci. I to tylko w okresie od stycznia do maja br. Nic dziwnego, że drogówka ma ręce pełne roboty. Przy każdej, nawet najmniejszej zgłoszonej stłuczce trzeba bowiem stworzyć szczegółowy raport.

Wejście w XXI w.

I nie chodzi tylko o ustalenie winnych. Na podstawie policyjnych danych tworzone są statystyki drogowe, a dzięki nim wiadomo potem np., gdzie występują miejsca najbardziej niebezpieczne dla kierowców, jakie są przyczyny wypadków, czy stan nawierzchni był odpowiedni. To może warunkować późniejsze inwestycje w zakresie bezpieczeństwa – budowę sygnalizacji świetlnej czy urządzeń rejestrujących prędkość.

Raportowanie z miejsc wypadków to dla funkcjonariuszy istna droga przez mękę. Informacje o zdarzeniu drogowym trafiają do dwóch policyjnych baz danych: Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK) oraz Systemu Wspomagania Dowodzenia Policji (SWD). Dane do nich wprowadzają operatorzy na podstawie informacji, które wcześniej – w formie papierowej – dostarczają im funkcjonariusze drogówki.

Mundurowi doszli do wniosku, że pora z tym skończyć. Plan zakłada budowę elektronicznej karty zdarzenia drogowego (e-KZD) połączonej z systemami SWD i SEWiK. Jak słyszymy w KGP, zakończenie prac programistycznych i wystawienie aplikacji do testów przewidziane jest na koniec października tego roku.

Projekt przewiduje też wyposażenie policjantów w terminale mobilne (na razie 740 sztuk, docelowo 14 tys.), które w ramach swoich funkcjonalności będą w stanie obsłużyć e-KZD. Komenda Główna na razie nie mówi o kosztach tego przedsięwzięcia, licząc, że uda się uzyskać maksymalnie korzystne ceny od dostawców sprzętu.

Zaniżone dane

KGP przekonuje jednak, że zakupy się opłacą. Funkcjonariusze, zamiast wypełniać papierki i wysyłać je operatorom, skorzystają z przenośnych terminali (wyposażonych w moduł GPS do precyzyjnego wskazania miejsca wypadku), a dane na bieżąco będą zasilać SEWiK. –– zwraca uwagę podkom. Dawid Marciniak z KGP. Jak dodaje, kolejną korzyścią będzie odciążenie operatorów i być może przekierowanie ich do innych zadań.

Z informatyczną zmianą związany jest jeszcze jeden istotny aspekt. Od kilku lat jakość statystyk drogowych policji stawiana jest – przez najróżniejsze instytucje – pod dużym znakiem zapytania. W 2014 r. ukazała się publikacja Banku Światowego i Instytutu Zdrowia Uniwersytetu w Waszyngtonie. Zawierała szacunkowe dane dotyczące liczby wypadków na świecie. Przyjęto zróżnicowaną metodologię – zamiast opierać się tylko na policji, wzięto pod uwagę m.in. dane szpitali, rejestry pogrzebowe, badania gospodarstw domowych i inne państwowe zbiory. Konkluzja? Mało co do siebie pasuje. W przypadku Polski oszacowano, że w 2010 r. liczba ofiar śmiertelnych na naszych drogach wyniosła między 4590 a 7152, a rannych – ponad 391 tys. Tymczasem policyjne dane mówiły o 3907 ofiarach śmiertelnych i ponad 46,1 tys. rannych (gdy pisaliśmy o tym na łamach DGP w listopadzie 2015 r., nasza policja tłumaczyła, że "rozbieżność w liczbie rannych może wynikać z braku jednolitej definicji w UE i na świecie, co uniemożliwia rzetelne i obiektywne ich zestawienia").

Wielki bałagan

Trzy lata temu na jakość danych policyjnych uwagę zwróciła Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Jak wykazano, policjanci w zdecydowanej większości przypadków nie rejestrowali współrzędnych GPS miejsca kolizji lub wypadku (mimo że taki obowiązek istnieje). Dotyczyło to aż 96 proc. przebadanych przez NIK danych z SEWiK, czyli 366 tys. spraw. Zdarzały się przypadki kuriozalne. –– wykazali kontrolerzy NIK.

Ustalenia te w rozmowie z DGP potwierdzał w 2015 r. Karol Mocniak, administrator serwisu Sewik.pl (portalu non profit prezentującego dane dotyczące zdarzeń drogowych z największych polskich miast, dzięki statystykom udostępnianym przez KGP). Dziś podtrzymuje, że problem jest aktualny.

– stwierdza Karol Mocniak.

Dlatego pomysł, by wyposażyć policję w urządzenia i system, który zmarginalizuje możliwość popełnienia błędów, ocenia jako bardzo sensowny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj