Dziennik Gazeta Prawana logo

Ministerstwo chce blokować dostęp do sieci, by utrudnić klientom korzystanie z Ubera

6 czerwca 2017, 08:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Protest taksówkarzy w Poznaniu
Protest taksówkarzy w Poznaniu/PAP
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa dąży do uporządkowania rynku przewozów osobowych.

Chce zrównać wymogi dla firm przewozowych z korporacjami taksówkarskimi, planuje m.in. wprowadzenie licencji na pośrednictwo przy przewozie osób – zarówno dla firm, jak i kierowców w nich pracujących. Ma też zostać wprowadzony obowiązek prowadzenia i przechowywania rejestru zleceń. Niespełnianie wymogów miałoby skutkować karami finansowymi.

Szymon Huptyś, rzecznik MIB, podkreśla, że nie chodzi o walkę z Uberem. – – mówi.

Największe kontrowersje wzbudza propozycja, by firmom bez licencji i ich klientom blokować dostęp do programów komputerowych, aplikacji mobilnych, a nawet numerów telefonów. Według Wojciecha Klickiego, eksperta Fundacji Panoptykon, która wczoraj alarmowała w tej sprawie, już sama koncepcja ograniczania dostępu do pewnych aplikacji jest niebezpieczna.

– zaznacza Klicki.

W ocenie Adriana Furgalskiego, eksperta Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, projekt zmian prawa w proponowanym kształcie nie ma szans wejść w życie. Wiadomo, że zwolennikami działalności firm takich jak Uberwicepremier Mateusz Morawiecki czy minister nauki Jarosław Gowin. To na ich wniosek projekt, który trafił już na Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów, miał zostać poprawiony. Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie jego ostateczny kształt i kiedy trafi do Sejmu. – – mówi Furgalski. Dodaje, że zaostrzenie regulacji może sprawić, że dostęp do tego typu usług będzie reglamentowany.

Problem regulacji rynku przewozów osobowych wypłynął po raz kolejny przy okazji wczorajszego protestu taksówkarzy. Na ulicach Warszawy, Wrocławia, Łodzi i Poznania protestowało ponad 2 tys. kierowców taksówek. Uber nowym klientom oferował... 30 proc. zniżki. – – mówiła wczoraj Magdalena Szulc z Ubera.

Według Jarosława Iglikowskiego, przewodniczącego Związku Zawodowego Taksówkarzy „Warszawski Taksówkarz”, od chwili pojawienia się na rynku firm przewozowych dochody taksówkarzy spadły o połowę.

Zdaniem Adriana Furgalskiego to jednak nie firmy przewozowe są tego przyczyną, ale rosnąca konkurencja wśród taksówkarzy. – Narzekają na mniejsze zarobki, ale statystyki pokazują, że coraz więcej osób chce wykonywać ten zawód. Liczba wydanych licencji w Warszawie i we Wrocławiu w ostatnich trzech latach wzrosła o 15 proc. – mówi.

11 029 tyle licencji dla taksówkarzy było w 2016 r. w Warszawie. Trzy lata wcześniej było ich 9594

3072 to ubiegłoroczna liczba licencji na prowadzenie taksówki we Wrocławiu. W 2013 r. było ich 2683

1063 taka była w ub.r. liczba licencji taksówkowych w Katowicach. W trzy lata zwiększyła się o 179

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj