Ulotka, która wpadła nam w ręce, a która rozdawana była przez taksówkarzy w trakcie protestu, to nie tylko odezwa do rządu i kierowców Ubera. Dokument roztacza przed pasażerami Ubera mrożący krew w żyłach scenariusz.
Taksówkarze ostrzegają i twierdzą, że Uber zataja przed potencjalnymi klientami "istotny fakt":- zapowiadają autorzy informacji i wskazują, że są dwa wyjścia z sytuacji.
Pasażer, który przyzna się do korzystania z Ubera, zostaje świadkiem przeciwko kierowcy, który go przewoził. A temu ostatniemu grozi 10 tys. zł kary.
Skłamanie na korzyść kierowcy niesie ze sobą znacznie gorsze skutki - przynajmniej zdaniem taksówkarzy.
- brzmi ostrzeżenie.
Autorzy ulotki podkreślają, że "kierowcy Ubera to ludzie znikąd" i pozbawieni kontroli.
- czytamy w dokumencie.
Ulotka rozpowszechniana przez taksówkarzy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|