Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Liroy-Marzec idzie na wojnę z Morawieckim. Walczy o wstrzymanie drastycznych podwyżek opłat za parkowanie

23 marca 2017, 12:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Liroy-Marzec
Piotr Liroy-Marzec/PAP
Poseł Piotr Liroy-Marzec na tropie poczynań rządu. Jego najnowsza interpelacja do wicepremiera i ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego dotyczy planowanej drastycznej podwyżki opłat za parkowanie w centrach miast. "Ciekawe, ile zanieczyszczeń powoduje zaparkowane auto?" - kpi w rozmowie z dziennik.pl parlamentarzysta.

Poseł Piotr Liroy-Marzec z Kukiz’15 wkroczył na ścieżkę wojenną z wicepremierem Mateuszem Morawieckim. Parlamentarzysta postanowił kolejny już raz ująć się za kierowcami. Tym razem w najnowszej interpelacji docieka dlaczego w Ministerstwie Rozwoju i Finansów trwa cichy proces legislacyjny zmierzający do drastycznej podwyżki opłat za parkowanie w centrach miast. 

Z ujawnionych założeń projektu wynika, że rady miast (gmin) będą mogły podnieść opłaty nawet do 9 zł za pierwszą godzinę. Druga i trzecia godzina będzie mogła kosztować jeszcze drożej - o 20 proc. Stawka za czwartą godzinę nie może jednak przekraczać opłaty za pierwszą.

mówi dziennik.pl Piotr Liroy-Marzec i podkreśla, że obecnie parkowanie w soboty i niedziele jest bezpłatne.

Resort Morawieckiego wprowadzenie podwyżek uzasadnia "ograniczeniem przebywanie aut na parkingach i obniżeniem poziomu zanieczyszczeń".

Parlamentarzysta nie zaprzecza, że zanieczyszczenie powietrza w miastach jest poważnym problemem. Jednak w jego ocenie rząd pobłądził. mówi nam polityk.

Liroy-Marzec podkreśla, że wspomniane przez niego rozwiązania stosowane są w wielu krajach Europy. A podawane spadki poziomu zapylenia mieszczą się w przedziale 2-10 proc. dla różnych miast.

- podkreśla i dodaje, że według naukowców, samochody mają minimalny wpływ na tworzenie się smogu.

Poseł Kukiz’15 wylicza, że w skali Polski udział komunikacji w przekroczeniu stężenia pyłu zawieszonego wynosi 6 proc. W miastach jest on większy, ale nawet w Krakowie wynosi tylko 16 proc. - uważa. Wskazuje, że przekroczenia dopuszczalnych norm czystości powietrza występują niemal wyłącznie w sezonie grzewczym.

- kwituje Liroy-Marzec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj