Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadjeżdża rewolucja w egzaminach na prawo jazdy. Posłowie PiS zapowiadają zmiany

14 marca 2017, 06:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prawo jazdy i pieniądze
Prawo jazdy i pieniądze/Shutterstock
PiS chce zerwać z zasadą, że im więcej kandydatów obleje WORD, tym więcej zarobi.

Zmiany zapowiadają posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Co prawda nad nowelizacją przepisów dotyczących funkcjonowania systemu zdobywania uprawnień do kierowania pojazdami pracuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa (MIB), ale zdaniem parlamentarzystów prace za bardzo się ślimaczą.

PiS nie podoba się system nadawania uprawnień, zgodnie z którym ośrodkom wręcz opłaca się oblewać kandydatów. W przypadku kat. B prawa jazdy opłata za test teoretyczny wynosi 30 zł, a część praktyczna to już wydatek 140 zł. Jak w 2015 r. podała Najwyższa Izba Kontroli, blisko 90 proc. przychodów wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, gdzie egzaminuje się kandydatów na kierowców, pochodzi z opłat egzaminacyjnych. To według NIK 60 mln zł w przypadku tylko siedmiu skontrolowanych ośrodków, a jest ich w kraju 49. Aż trzy czwarte ogółu wpływów WORD-ów to pieniądze, jakie ośrodkom zagwarantowały opłaty za egzaminy poprawkowe. Do tego zdawalność w Polsce jest dużo niższa niż np. w Niemczech, gdzie dochodzi do mniejszej liczby wypadków drogowych.

Dlatego główna propozycja zmian dotyczy tego, by pieniądze z egzaminów trafiały do budżetu państwa. Wówczas WORD-y mogłyby być finansowane przez resort infrastruktury lub wojewodów na podstawie przedłożonych budżetów. Miałoby to zagwarantować większą kontrolę nad finansami ośrodków oraz ostateczne zerwanie z zasadą, że większa liczba niezdających równa się większym wpływom jednostki egzaminującej. Kursanci dalej będą płacić za każdy egzamin, ale ośrodek nie będzie miał przynajmniej motywacji finansowej, by ich masowo oblewać.

Kolejna propozycja dotyczy możliwości przeprowadzania egzaminów w oparciu o infrastrukturę ośrodków szkolenia kierowców (szkół jazdy spełniających określone kryteria), co odciążyłoby WORD-y i skróciło kolejki. W grę wchodzi też bardziej transparentne przydzielanie egzaminatorów, np. rotacyjnie, w sposób odgórnie ustalony przez niezależny system informatyczny. Dziś dochodzi do sytuacji, w których egzaminy przeprowadzają egzaminatorzy nadzorujący, a nawet dyrektorzy WORD-ów, co rodzi pytania o bezstronność ośrodka, gdy kandydat poskarży się na wynik egzaminu.

O ile zmiany podobają się części ekspertów, o tyle mniej entuzjazmu wykazują szefowie WORD-ów czy marszałkowie województw. – – komentuje Elżbieta Polak, marszałek woj. lubuskiego.

Na razie pewne jest to, że zmianom przyklasną kandydaci, a więc wyborcy. A chodzi o niemałą grupę – co miesiąc w Polsce po raz pierwszy wydawanych jest ok. 40 tys. praw jazdy.

38 713 praw jazdy wydanych po raz pierwszy odebrano w styczniu 2017 r.

34,5 proc. wyniosła średnia zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy w Polsce w 2014 r. W Wielkiej Brytanii to 47 proc. osób, a w Niemczech 74 proc.

80 podejść do egzaminu na prawo jazdy odnotował polski rekordzista

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj