Dziennik Gazeta Prawana logo

TVP Info radzi zimą, a kierowcy kpią i pękają ze śmiechu. Jak odpalić samochód na mrozie?

13 stycznia 2017, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
TVP Info radzi zimą, a kierowcy kpią i pękają ze śmiechu. Jak odpalić samochód na mrozie?
Shutterstock
To były porady mrożące krew w żyłach kierowców, ale nie ze względu na ściskający mróz. Z programu TVP Info można było się np. dowiedzieć, że "przy kręceniu stacyjką zimą warto mieć włączony drugi bieg".

Zaczęło się od zmiatania śniegu, a potem było już tylko gorzej. TVP Info postanowiło poradzić, jak odpalić auto zimą. To były niecałe trzy minuty, które wstrząsnęły kierowcami.

- usłyszeli o poranku Polacy, szykujący się do pracy. Kierowcy dowiedzieli się też, że

Posypały się też "porady" dla użytkowników aut z silnikiem Diesla. - skwitował prowadzący.

Pamiętacie o odśnieżaniu auta podczas mrozu? Dziennikarz tvp.info Maciej Sawicki pokazuje, jak zrobić to szybko i sprawnie. #wieszwiecej

Opublikowany przez tvp.info Sobota, 7 stycznia 2017

Porady pokazane przez TVP Info wywołały falę krytycznych komentarzy. (pisownia oryginalna) - skwitował jeden z internautów.

Jak w takim razie prawidłowo odpalać samochód zimą?

Na pewno auto trzeba odśnieżyć - tu zgoda z TVP Info. Jednak uwaga - kierowca, który zacznie zrzucać śnieg z samochodu z włączonym silnikiem, ryzykuje złamanie aż dwóch przepisów kodeksu drogowego.

Pierwszy zakazuje oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu. W praktyce oznacza to, że jeśli kierowca zostawi pracujący samochód na obszarze zabudowanym, a przyłapie go na tym policja, to może zapłacić mandat w wysokości 100 zł. Drugi - zakazuje nadmiernej emisji spalin lub nadmiernego hałasu w obszarze zabudowanym. Jeśli te wskaźniki zostaną przekroczone, kierowca może zostać ukarany grzywną w wysokości do 300 zł. Ten z kolei, kto wyruszy w trasę samochodem z zaśnieżonym dachem, może dostać mandat nawet do 500 zł.

Wsiadasz, przekręcasz kluczyk i nic?

Piłowanie rozrusznika na mrozie jest bez sensu - można uszkodzić akumulator, który w niskiej temperaturze ma zmniejszoną pojemność. Także sam rozrusznik może paść, ponieważ przełamując opory zgęstniałego oleju zużywa więcej prądu i jest bardziej obciążony. Co robić? Lepiej zapomnieć o metodach "na pych" lub "z linki" (uruchamianie rozpędzonego samochodu na 2. biegu). Szczególnie nowe auta znoszą to bardzo źle (obciążenia grożą uszkodzeniem dwumasowego koła zamachowego, ucierpi też katalizator - niespalone paliwo wpływające do wydechu). Najlepiej jest "pożyczyć prąd" od innego samochodu.

Jak podłączyć kable rozruchowe? Kompletna instrukcja TUTAJ >>>

Pod żadnym pozorem nie można dopuść do tego, aby samochody stykały się ze sobą podczas rozruchu. Przed próbą "reanimacji" upewnij się, że kable nie wkręcą się np. w wentylator. W czasie szybkiego ładowania, bateria intensywnie "gazuje". Ulatniający się z niej wodór, w połączeniu z powietrzem, tworzy mieszankę wybuchową. Wystarczy iskra, żeby wywołać eksplozję - a o to przy łączeniu przewodów naprawdę nietrudno. Pamiętaj, żeby mieć to na uwadze.

Użytkownicy samochodów z silnikiem Diesla przy uruchamianiu za pomocą kabli powinni korzystać z pomocy aut także z jednostką dieslowską. A to dlatego, że prąd rozruchowy silników benzynowych jest o wiele niższy niż diesla - odpalenie od takiego samochodu w większości przypadków może okazać się nieskuteczne.

Jakie kable wybrać?

O ile do małych silników benzynowych powinny wystarczyć kable z marketu, to do jednostek wysokoprężnych potrzebne będą jednak solidniejsze przewody. Ich parametry podawane są na opakowaniach. Wybierz takie, które są zrobione z grubego kabla miedzianego (istotna jest grubość rdzenia, a nie izolacji!). Im dłuższe przewody, tym ważniejsza jest ich grubość.

A jednak z górki? Na własną odpowiedzialność

Jeśli jednak ktoś się uprze i zaryzykuje "na pych", to musi być świadom, że ta metoda może zdać egzamin raczej w starszych autach. Musi też uwzględnić ryzyko zerwania paska napędu rozrządu (jeśli jest już wyeksploatowany). Dlatego dalsze instrukcje są do stosowania na własną odpowiedzialność...

Przekręć kluczyk do pozycji "zapłon" (mają się świecić kontrolki ładowania i ciśnienia oleju). Dźwignia zmiany biegów w pozycji neutralnej (na luzie). Można wspólnie z inną osobą (chyba, że pomocników jest więcej) zacząć pchać auto i rozpędzić do kilku km/h. Gdy samochód już się toczy kierowca (wskakuje do środka, jeśli pcha), wciska sprzęgło, wrzuca 2. bieg i puszcza sprzęgło. Gdy silnik zaskoczy, dodaje gazu i ponownie wciska sprzęgło, aby go nie zgasić. WAŻNE: po ok. 10-20 minutach jazdy akumulator naładuje się na tyle, aby silnik można było uruchomić normalnie. Żeby uniknąć "powtórki z rozrywki" najlepiej baterię podładować prostownikiem. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj