Znowu głośno o odrodzeniu legendy polskiej motoryzacji - syreny. Jak powiedział nam Arkadiusz Kamiński, szef AK Motor Polska Sp. z o.o., po wprowadzeniu na rynek meluzyny R - wyścigówki z tradycyjnym napędem - kolejnym krokiem w rozwoju firmy jest tworzenie aut z napędem elektrycznym.
- mówi Dziennik.pl Arkadiusz Kamiński.
Nie są to tylko deklaracje; poszły za tym konkretne działania. - ujawnia biznesmen. I dodaje: -
Niedawno wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki stwierdził, że: teraz, gdy mamy rząd Prawa i Sprawiedliwości, możemy konkurować na polach, na których tworzy się nowy układ sił w gospodarce. Takim obszarem jest m.in. produkcja autobusów i samochodów o napędzie elektrycznym, wodorowym i mieszanym. Od kilku miesięcy w Ministerstwie Rozwoju we współpracy z Ministerstwem Energii pracujemy nad takim projektem.
Przedsiębiorca nie ukrywa, że przyjęty przez AK Motor kierunek rozwoju wpisuje się w prezentowaną przez stronę rządową politykę elektromobilności. Co więcej, zarejestrowana w Polsce firma Arkadiusza Kamińskiego właśnie zmienia siedzibę. Spółka AK Motor będzie urzędować przy ul. Jagiellońskiej 88 w Warszawie, czyli w dawnym w budynku dyrekcji Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu.
Pierwszym autem elektrycznym AK Motor będzie AK Syrena NIXI. Jej prezentację zaplanowano na najbliższe miesiące. Wiadomo też, że ma to być miejski pojazd elektryczny - początkowo dwuosobowy, ale w niedalekiej przyszłości pojawi się także wersja czterodrzwiowa pod nazwą AK Syrena Derceto E.
AK Motor kontynuuje tradycję i podobnie jak w pierwszych projektach nazwy aut zapożycza z legend o syrenach. Kamiński ujawnia przy tym, że elektryczne Syreny będą pojawiały się według kolejności: AK Syrena NIXI, AK Syrena Ligea E, AK Syrena Meluzyna E (pierwsze wizualizacje) i AK Syrena Derceto E.
Jak to się ma do nierozwiązanej wciąż kwestii posługiwania się nazwą przez AMZ Kutno? - odpowiada Szef AK Motor.
kwitujeKamiński.