Dziennik Gazeta Prawana logo

73 proc. kierowców przekracza prędkość. A fotoradary już im nic nie zrobią

13 czerwca 2016, 10:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Fotoradar
Fotoradar/CANARD
73 proc. kierowców przekracza dopuszczalną prędkość w miejscach, w których do końca 2015 roku funkcjonowały fotoradary Straży Miejskiej - wynika z badań Instytutu Transportu Samochodowego, do których dotarł dziennik.pl. Za czasów działania wybranych urządzeń dziennie ujawniano średnio 218 wykroczeń. Obecnie byłyby to dziesiątki tysięcy.

Instytut Transportu Samochodowego postanowił wspólnie ze Strażą Miejską z Warszawy i z Nowego Dworu Mazowieckiego zbadać, jakie konsekwencje przyniosło odebranie strażnikom możliwości korzystania z 400 fotoradarów.

- mówi dziennik.pl Anna Zielińska, koordynatorka badania z Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.

Pod lupę trafiło pięć miejsc, w których do 31 grudnia 2015 roku funkcjonowały fotoradary Straży Miejskiej. W Warszawie 24-godzinnej obserwacji poddano Al. Niepodległości w okolicy GUS, Wybrzeże Kościuszkowskie - ul. Karowa (przed wjazdem do tunelu) i Trakt Brzeski - ul. Objazdowa przed przejściem dla pieszych. Jeśli chodzi o Nowy Dwór Mazowiecki, to identyczną kontrolą objęto ul. Wojska Polskiego przed ul. Leśną oraz ul. Gen. Ignacego Ledóchowskiego - okolica Pomnika Obrońców Modlina.

400 fotoradarów zniknęło. Zbadali pięć miejsc

Łącznie w ciągu dwóch dni namierzono 228 168 pojazdów - 178 747 samochodów osobowych i 49 421 ciężarówek. Efekt przeszedł najgorsze scenariusze zakładane przez ekspertów z ITS.

- wylicza nam Anna Zielińska i zaznacza, że w okresie pracy fotoradarów straży miejskiej w miejscach tych dziennie ujawniano średnio 218 przypadków przekraczania dozwolonej prędkości. Jej zdaniem analizy wykazały także, że wybór lokalizacji tych fotoradarów był jak najbardziej uzasadniony.

Siedmiu na dziesięciu kierowców uniknie kary?

- komentuje dziennik.pl Maria Dąbrowska-Loranc, kierownik Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.

Przykłady? Na wjeździe do Nowego Dworu Mazowieckiego w rejonie przejścia dla pieszych w ciągu doby pomiarowej dopuszczalną prędkość przekroczyło niemal 10 tys. kierowców (66 proc. ogółu), a o więcej niż 10 km/h za szybko pędziło tam 3302 kierowców (33 proc. ogółu). Dla porównania, w czasie funkcjonowania fotoradaru w tym miejscu straż miejska z Nowego Dworu wystawiała średnio 4 mandaty dziennie.

W ciągu doby pomiarowej najwięcej kierowców poruszających się z prędkością 71-100 km/h ujawniono w centrum Warszawy na Al. Niepodległości w okolicy GUS (pomiar w kierunku Mokotowa i Śródmieścia). Z 48 702 samochodów, które przekroczyły prędkość, aż 23 proc. (14 459 aut) jechało od 21 od 50 km/h za szybko. Powyżej 100 km/h rozpędziło się 600 pojazdów. A w czasie funkcjonowania fotoradaru w tym miejscu warszawscy strażnicy wystawiali średnio 46 mandatów dziennie.

W ocenie Marii Dąbrowskiej-Loranc Badania Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS potwierdzają tezę, że większość polskich kierowców jeździ zdecydowanie za szybko.

- stwierdziła Maria Dąbrowska-Loranc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj