Sprawdziliśmy, co dzieje się w sprawie wypadku opancerzonego BMW, którym autostradą A4 podróżował prezydent Andrzej Duda.
Jak poinformowała nas Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, śledztwo prowadzone jest w sprawie, co oznacza, ze nikomu nie postawiono zarzutów. Prowadzone w tej chwili czynności mają na celu ustalenia, czy doszło do przestępstwa, a jeżeli tak, komu za nie można postawić zarzut.
wyjaśniła nam Sieradzka.
Dodała, że "nie będą to eksperci od pogody, czy historii sztuki" tylko specjaliści, którzy zajmą się kwestiami technicznymi opancerzonej limuzyny.
Gdzie w tej chwili jest uszkodzone prezydenckie BMW? Rzecznik Biura Ochrony Rządu Natalia Markiewicz poinformowała nas, że samochód znajduje się aktualnie w dyspozycji prokuratury.
Przypominamy, że 4 marca w samochodzie, którym podróżował prezydent Andrzej Duda, doszło do uszkodzenia opony tylnego koła. W efekcie opancerzone BMW serii 7 wpadło w poślizg i zsunęło się do rowu. Nikomu nic się nie stało.
Do tej pory biegli uznali, że na powierzchniach badanych opon prezydenckiej limuzyny, ich fragmentów i elementów nadkola nie ujawniono śladów pozostałości materiałów wybuchowych, a na kole - przedmiotów mogących być pozostałością urządzenia wybuchowego.
W kolejnej ekspertyzie specjaliści stwierdzili, że opona w prezydenckim BMW pękła w wyniku najechania na leżący na jezdni przedmiot.