Dziennik Gazeta Prawana logo

W aferę Volkswagena jest zamieszana polska fabryka

24 września 2015, 13:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Samochodowe miasto Volkswagena
Samochodowe miasto Volkswagena/PAP/EPA
Okazuje się, że przynajmniej od 2011 roku polska fabryka brała udział w procederze fałszowania danych dotyczących spalania przez silniki Volkswagena.

Silnik 2.0 TDI, w którym Amerykanie wykryli oprogramowanie fałszujące testy, jest oznaczony kodem EA 189 i był produkowany w latach 2012-2015. W tym roku te turbodiesle zaczęły zastępować nowsze konstrukcje o oznaczeniu EA 288 (ten silnik od lipca 2013 roku produkowany jest w Volkswagen Motor Polska w Polkowicach).

Jednak pikanterii sprawie dodaje fakt, że od 2011 roku fabryka w Polkowicach jako jedyny dostawca w koncernie VW wysyła silniki 2.0 TDI do amerykańskiej montowni w Chattanoga, w której powstaje volkswagen passat na rynek USA. Przypominamy, że na celowniku amerykańskich śledczych są volkswagen jetta, golf, beetle i audi A3 z lat 2009-2015 oraz właśnie passat z lat 2014-2015.

O komentarz tej sprawy poprosiliśmy służby prasowe zakładu Volkswagen Motor Polska w Polkowicach. Oto odpowiedź:

- odpisał dziennik.pl Michał Popławski, rzecznik prasowy Volkswagen Motor Polska.

Volkswagen podał w oficjalnym komunikacie, że sprawa "niewłaściwego oprogramowania" może w skali globalnej dotyczyć nawet 11 mln samochodów z silnikiem Diesla (jednostka 2.0 TDI - EA 189 produkowana w latach 2012-2015). Wysokoprężne serce jest montowane w autach marek VW, Audi, Skoda i Seat. W Polsce nieoficjalnie mówi się o 100 tys. samochodów.

O manipulacjach polegających na zaniżaniu danych o emisji szkodliwych substancji przez specjalne oprogramowanie poinformowała amerykańska federalna Agencji Ochrony Środowiska (EPA) - początkowo mówiło się o niemal 500 tys. aut z jednostkami TDI w USA. Redukcja szkodliwych związków była uruchamiana tylko w czasie oficjalnych testów, od których zależało dopuszczenie aut do ruchu w USA. Podczas normalnej jazdy silniki emitowały znacznie więcej nieoczyszczonych spalin, niż w trakcie prób.

Poleciała najważniejsza głowa

W efekcie afery prezes koncernu Volkswagen Martin Winterkorn podał się do dymisji.

- powiedział Winterkorn. stwierdził.

Niemieckiemu koncernowi grozi przynajmniej 18 miliardów dolarów kary.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj