Poza bardziej zdecydowanym stanowiskiem wobec niemieckich przepisów o płacy minimalnej, transportowcy oczekują od rządu lepszej ochrony naszego rynku przewozów.

Reklama

Waldemar Jaszczur zwrócił uwagę, że w Polsce nie kontroluje się tak naprawdę czy zagraniczni przewoźnicy posiadają stosowne pozwolenia. - Robi to wyłącznie Inspekcja Transportu Drogowego, a powinny również inne służby, jak policja, straż graniczna czy służba celna - wyjaśniał gość RDC.

Jego zdaniem, gdyby wszystkie służby zmobilizowały się, poprawa byłaby natychmiastowa. - Obcy przewoźnik świadomy kary za wjazd bez zezwolenia takiego ryzyka by nie podjął - mówił przedsiębiorca.

Waldemar Jaszczur liczy, że w obronie polskich przewoźników stanie nowy prezydent Andrzej Duda, który spotykał się z nimi w trakcie kampanii wyborczej.

Gość RDC ma nadzieję, że w obliczu zbliżającej się kampanii parlamentarnej o transportowcach przypomni sobie również rząd. Podkreślił, że przewoźnicy nie wyciągają rąk po publiczne pieniądze, ale proszą o pomoc w zamian za którą zapłacą wyższe podatki.

Polska jest liderem drogowych przewozów transportowych w Europie. Flota naszych przewoźników liczy ponad 150 tysięcy aut.