mówi Rafał Orłowski z Automotive Suppliers.
Orłowski podkreśla, że wzrost produkcji w sierpniu i wrześniu odnotowano po raz pierwszy po pięciu latach spadków. Szczególnie dobra sytuacja jest w segmencie części i komponentów motoryzacyjnych. Ta poprawa oznacza zwiększenie zatrudnienia oraz nowe inwestycje.
Na rozwój w Polsce decydują się nie tylko inwestorzy, którzy już są obecni w naszym kraju, ale także zupełnie nowi. To cenna informacja, bo do tej pory przemysł motoryzacyjny częściej lokował swoje zakłady u naszych południowych sąsiadów - w Czechach i na Słowacji. Jak podkreśla Orłowski, lepsza produkcja oznacza też większy eksport.
zaznacza Orłowski.
W pierwszym półroczu tego roku branża motoryzacyjna wyeksportowała ponad 9,2 mld euro towarów. Choć to o 1,4 proc. mniej niż w tym samym okresie 2012 r., drugi kwartał jest lepszy i zwiastuje dalszą poprawę. Od kwietnia do czerwca w każdym miesiącu notowano poprawę eksportu w stosunku do ubiegłego roku.
przewiduje Orłowski.
Szacunki na ten rok zakładają łączny eksport na poziomie 17,1-17,6 mld euro – tyle samo lub do 3 proc. mniej niż w ubiegłym roku. Największym rynkiem zbytu są kraje UE, a w szczególności Niemcy, do których trafiło w pierwszym półroczu ponad 40 proc. wyeksportowanych części i akcesoriów. To właśnie ten segment przemysłu motoryzacyjnego ma największa wartość eksportową.
Pozostałe istotne obszary polskiego eksportu to samochody osobowe i towarowo-osobowe oraz silniki wysokoprężne. Niemcy są największym odbiorcą we wszystkich segmentach. Łącznie za Odrę trafiło w pierwszym półroczu 30 proc. eksportu przemysłu motoryzacyjnego. Do drugich w kolejności Włoch tylko nieco ponad 9 proc. Najszybciej, bo aż o niemal 30 proc., wzrósł eksport do Turcji.