Europoseł Jacek Kurski tak spieszył się do przedszkola, że zaparkował
swoje bmw na ścieżce rowerowej, a później przejechał nią, aby włączyć
się do ruchu - internauta nagrał film. Oto jak polityk skomentował
sprawę w rozmowie z Moniką Olejnik…
Wszystko wydarzyło się na gdańskiej Morenie. Właśnie tam jazdę Jacka Kurskiego sfilmował świadek. Według relacji internauty, po powrocie do bmw europoseł Solidarnej Polski ruszył, jadąc po ścieżce rowerowej, chodniku, przejeżdżając przez przejście dla pieszych, i włączył się do ruchu na rondzie.
- skomentował nagranie w "Kropce nad i" Jacek Kurski. - - ocenił Kurski.
Stwierdził, że pod drzewem, które widać na nagraniu, dziennikarze nagrywali z nim rozmowę.
Zapytany przez Olejnik, dlaczego tam wjechał samochodem odparł: -
- dodał. podkreślił.
Co na to policja? W opinii mundurowych kierowca sfilmowanego BMW złamał kilka przepisów. Po podliczeniu mandat wynosiłby ok. 750 zł i 8 punktów karnych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane