Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS chce, by premier odwołał szefów GDDKiA

23 lutego 2012, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Popękane drogi, opóźnienia w budowie dróg - PiS chce, by poleciały za to głowy, dlatego partia domaga się, by premier odwołał szefów GDDKiA. Jednak zdaniem ministra transportu, ta rządowa agencja działa dobrze.

Błaszczak na konferencji prasowej w Sejmie przytoczył wypowiedź premiera z expose z 2007 r., w której Tusk deklarował, że rząd przyspieszy budowę obwodnic i autostrad, a jego ambicją będzie połączenie miast, głównych aren Euro2012, siecią szybkich dróg. "Dobre drogi z Poznania, Gdańska, Wrocławia, Białegostoku czy Lublina do Warszawy to jest dzisiaj prawdziwy wymiar nowoczesnego patriotyzmu, kto tego nie rozumie, niech się nie zabiera do rządzenia" - cytował premiera Błaszczak.

- powiedział Błaszczak. Według niego, .

Wezwał też szefa rządu, by wyciągnął konsekwencje wobec swoich współpracowników, . Poinformował, że PiS skieruje do szefa rządu list z apelem o odwołanie kierownictwa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, na czele z pełniącym obowiązki jej szefa Lechem Witeckim. Zgodnie z prawem premier powołuje i odwołuje szefa GDDKiA na wniosek nadzorującego ten urząd ministra transportu.

Minister transportu Sławomir Nowak pytany przez dziennikarzy o apel PiS, powiedział: . Jego zdaniem, obecnie GDDKiA należycie nadzoruje inwestycje drogowe.

Wiceszef sejmowej komisji infrastruktury Andrzej Adamczyk (PiS) zarzucił premierowi, że nie wywiązał się z zapowiedzi dotyczących zakresu budowy nowych dróg. Jak mówił, ze składanych przez Tuska w tej kwestii obietnic zostały tylko .

- wymieniał Adamczyk.

Jak zaznaczył, odpowiedzialność za te porażki ponosi właśnie GDDKiA. - powiedział poseł PiS.

Zaznaczył, że w liście do premiera znajdzie się też apel o to, aby - jeżeli zdecyduje się na zmianę kierownictwa GDDKiA - "nie wypłacał przypadkiem odwołanym należnych czy nienależnych premii", podobnych do tych z jakimi mieliśmy do czynienia przy okazji dymisji szefa Narodowego Centrum Sportu Rafała Kaplera.

Poinformował ponadto, że PiS skieruje interpelacje do ministra transportu z pytaniem, ile środków finansowych wpłynęło do tej pory do budżetu państwa lub GDDKiA ze strony chińskiego konsorcjum COVEC tytułem kar umownych za niewywiązanie się z umowy dotyczącej budowy dwóch odcinków autostrady A2.

- zaznaczył Adamczyk. Jak powiedział, w interpelacji zapyta Nowaka także o to, w jakiej wysokości ostatecznie zostały naliczone te kary.

W czwartek GDDKIA poinformowała, że po ostatnich mrozach na budowie A2 między Łodzią a Warszawą pojawiły się szczeliny w asfaltowej podbudowie. Rzeczniczka GDDKiA Urszula Nelken powiedziała PAP, że takie szczeliny zdarzają się często i nie stanowią zagrożenia dla trwałości drogi.

Budowę autostrady A2 z Łodzi do Warszawy podzielono na pięć odcinków - każdy z nich buduje inny wykonawca. Termin zakończenia budowy trzech z nich został określony na piątego czerwca 2012 roku. Odcinki A i C, które początkowo budował chiński Covec, mają być ukończone do 15 października 2012, ale dla kierowców mają być przejezdne w maju - przed Euro2012. Autostrada między Łodzią a Warszawą będzie miała ok. 91 km długości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj