Dziennik Gazeta Prawana logo

Riposta Niemców na afront polskiego ambasadora. Tusk wkracza do akcji

4 stycznia 2012, 17:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Riposta Niemców na afront polskiego ambasadora. Tusk wkracza do akcji
Shutterstock
Niemiecka policja ostro zareagowała na cios w czułe miejsce jaki jej zaserwował polski ambasador w Berlinie. Sprawa stanęła na ostrzu noża. Słowami dyplomaty był zaskoczony sam szef polskiego rządu Donald Tusk - dlatego wkroczył do akcji...

Związek zawodowy niemieckiej policji zareagował oburzeniem na wypowiedź polskiego ambasadora w Berlinie Marka Prawdy. W niedawnym wywiadzie powiedział on, że być może w Niemczech kradzież samochodu jest zbyt łatwa, a proceder ten to przede wszystkim problem policji.

Premier Donald Tusk zadeklarował w środę, że porozmawia z Prawdą i zapyta o okoliczności jego wypowiedzi.

2713917-shutterstock-76798609.jpg
Niemiecka policja oburzona wypowiedzią polskiego ambasadora

Na pytanie o rosnącą liczbę kradzieży w Brandenburgii, landzie graniczącym z Polską, polski ambasador w Berlinie powiedział, że "być może w Niemczech kradzież samochodu jest zbyt łatwa", a omawiany proceder to "przede wszystkim problem policji w kraju, gdzie giną auta", która "musi zacząć sobie lepiej radzić".

Wypowiedź znalazła się w wywiadzie polskiego ambasadora dla regionalnego dziennika "Maerkische Oderzeitung". Rozmowa 2 stycznia ukazała się na stronie internetowej gazety.

Przewodniczący związku pracowników policji Bodo Pfalzgraf ocenił, że słowa Prawdy to wyraz "aroganckiego populizmu pewnego dyplomaty".

"Nasi polscy koledzy nigdy nie wpadliby na pomysł wygłoszenia podobnej wypowiedzi, ponieważ są profesjonalistami i znają problem. Walki z kradzieżą samochodów, która stanowi proceder na skalę europejską, nie da się prowadzić w pojedynkę w jednym kraju, a jedynie we współpracy z fachowcami w innych państwach" - podkreślił.

Pfalzgraf dodał, że do zmniejszenia liczby kradzieży aut mogliby się przyczynić ich producenci, stosując w swoich wyrobach wysokiej jakości zabezpieczenia.

Premier Donald Tusk pytany czy uważa, że potrzebne jest wyciągniecie konsekwencji lub "poważna rozmowa" z polskim ambasadorem w związku z jego wypowiedzią, zaznaczył, że zna sprawę tylko z doniesień medialnych. Wyraził opinię, że wypowiedź Prawdy to "oczywiście słowa niezbyt fortunne, nawet jeśli prawdziwe w mniemaniu ambasadora".

1826250-134343-34377wha.jpg
Niemiecka policja oburzona wypowiedzią polskiego ambasadora

"Ale jeśli wypsnęło mu się coś, co wykracza poza pewne normy to... Sprawdzę to. Też byłem zaskoczony, bo ja bym tak nie formułował swojej oceny" - powiedział polski premier.

Podkreślił jednocześnie, że Prawda jest jednym z najbardziej doświadczonych ambasadorów. "Na jednak bardzo trudnej placówce. Tam są jedne z największych wyzwań, jeśli chodzi o naszą politykę zagraniczną" - zaznaczył Tusk.

"Miałem i mam o nim zdanie jako o jednym z najlepszych ludzi - i to absolutnie na samym topie - w korpusie dyplomatycznym; bardzo dojrzałych, odpowiedzialnych. Nigdy nie było żadnych problemów z żadną wypowiedzią, to naprawdę wybitny dyplomata" - oświadczył premier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj