Nowe limity na stacjach. Od rana tyle kosztuje benzyna 95 i diesel od rana [STAWKI]
Pakiet CPN wcale nie gwarantuje taniego tankowania – alarmują eksperci. – Kierowcy boleśnie przekonali się o tym w mijającym tygodniu, po tym jak maksymalne ceny benzyny 95 przekroczyły 7 zł, a diesla 8 zł za litr – powiedziała Magdalena Robak, analityk rynku paliw e-petrol.pl.
Dziś jednak obowiązują nowe ceny maksymalne z obwieszczenia Ministerstwa Energii, które będą dyktują stawki na stacjach do poniedziałku 19 października. Tak wyglądają rządowe limity:
- Benzyna 95: kosztuje w niedzielę maksymalnie 6,89 zł/l (to o 6 groszy taniej niż w piątek, ponieważ Orlen obniżył cenę w hurcie, ale jednocześnie o 16 groszy drożej wobec 3 października, czyli pierwszego dnia obowiązywania pakietu CPN).
- Diesel (ON): jest idealnie na granicy psychologicznej – kosztuje równo 8 zł/l (17 groszy więcej niż na początku CPN), co jest bezpośrednim efektem ruchu hurtowego Orlenu.
Żeby jeszcze wyraźniej zobaczyć skalę podwyżek, wystarczy cofnąć się o rok: dokładnie 18 października 2025 roku za litr benzyny 95 płaciliśmy średnio 5,84 zł, a za diesla 5,95 zł. Dziś trzeba płacić drożej odpowiednio o 1,05 zł/l (benzyna) i aż o 2,05 zł/l (diesel).
Minister energii Miłosz Motyka zapewniał jeszcze niedawno, że dzięki pakietowi CPN paliwo jest dziś o 1,30-1,40 zł tańsze, niż wynikałoby to z realiów rynkowych, a kolejne wahania będą co najwyżej kilkugroszowe. Jednocześnie apelował o ostrożność, ostrzegając przed globalną niepewnością oraz koniecznością uzupełniania zapasów.
Jak wygląda prawda? Sprawdziłem to na stacjach tuż przed świtem...
Objechałem 10 stacji. Oto co wyprawia Orlen i spółka. Kiedy LPG przebije granicę 4 zł/l? [RAPORT]
Zdjęcia, które zrobiłem w niedzielę, potwierdzają jedno: koncerny do ostatniego grosza wyciskają rządowe limity i nie dają kierowcom taryfy ulgowej. Tak wyglądają aktualne cenniki:
- Benzyna 95: Najtaniej zatankujesz na Auchan – 6,70 zł/l (dzięki weekendowej promocji stawka jest o 19 groszy poniżej dzisiejszego sufitu ministerstwa). Avia i Carrefour to odpowiednio 6,84 zł/l i 6,85 zł/l. Z kolei Orlen, Circle K, BP, Shell, MOL, Moya i Amic bez skrupułów wjeżdżają na maksymalny poziom, trzymając identyczną kwotę 6,89 zł/l.
- Diesel (ON): Najtańszy olej napędowy oferuje Carrefour – ze stawką 7,65 zł/l jest aż o 35 groszy poniżej rządowego limitu. Auchan i Avia sprzedają olej napędowy odpowiednio po 7,78 zł/l i 7,89 zł/l. Na stacjach Orlen i Amic cena standardowego diesla wynosi 7,97 zł/l. Tuż przed rządową stawką o 1 grosz hamują: BP, Shell, Circle K i MOL. Za to maksymalną cenę 8 zł/l kasuje od kierowców Moya.
- Autogaz (LPG): Gaz nie został objęty parasolem CPN i drożeje z dnia na dzień. Kierowcy aut z instalacją LPG płacą już od 3,36 zł/l na stacjach Shell, przez 3,39 zł/l (Amic), 3,56 zł/l (Circle K i BP) i 3,59 zł/l (Moya), aż do 3,79 zł/l na Orlenie. Granica 4 zł za chwilę zostanie przebita. Przypomnę, że LPG jeszcze rok temu 18 października kosztował średnio 2,59 zł/l. Dziś trzeba zapłacić nawet 1,20 zł/l drożej.
Złapałem błąd w Matrixie: V-Power, Ultimate i Verva w cenie zwykłej 95 i diesla
Podczas objazdu natknąłem się na ciekawą anomalię. Pakiet CPN doprowadził do sytuacji, w której na niektórych stacjach paliwo premium kosztowało dokładnie tyle samo, co zwykła benzyna 95 i standardowy diesel, a na innych różnica wynosi zaledwie kilka groszy.
Na stacjach Circle K benzyna 95 i uszlachetniona wersja milesPlus mają identyczną cenę (6,89 zł/l). Z kolei zwykły diesel miles oraz premium milesPlus kosztują odpowiednio 7,99 zł/l i 8 zł/l.
Podobny schemat zastałem na BP gdzie klasyczny ON i wersja Ultimate kosztują identycznie – 7,99 zł/l. Z kolei Moya sprzedaje oba rodzaje diesla po 8 zł/l.
Na stacjach Shell benzyna V-Power 95 kosztuje tyle samo co zwykła FuelSave 95 (6,89 zł/l), a V-Power Diesel to identyczny wydatek jak klasyczny ON (7,99 zł/l). MOL trzyma stawkę 7,99 zł/l dla obu rodzajów oleju napędowego.
Na Orlenie zwykły diesel kosztuje 7,97 zł/l, podczas gdy wersja premium (Verva Diesel) dobija do 8 zł/l (różnica wynosi 3 grosze). Z kolei na Amic różnica między dieslem standardowym (7,97 zł/l) a uszlachetnionym Pro ON (8,00 zł/l) wynosi 3 grosze.
Dlaczego płacimy tak drogo, skoro ropa nie drożeje? Oto ukryty koszt
Wielu kierowców zachodzi w głowę, dlaczego mimo względnie stabilnych notowań surowca ceny detaliczne są tak wysokie. Odpowiedź kryje się w mechanizmie, o którym rzadko mówi się przy dystrybutorze: o cenie końcowej decyduje nie tyle sama ropa, co koszt jej przetworzenia oraz kondycja polskiej waluty.
– Na cenę paliwa na stacji składają się przede wszystkim koszt ropy naftowej, marża rafineryjna oraz kurs dolara. Do tego dochodzą podatki i inne opłaty. Z tego powodu zmiany cen na światowych rynkach nie zawsze bezpośrednio przekładają się na koszt tankowania – punktuje w rozmowie z money.pl Adam Sikorski, prezes spółki Unimot (właściciel sieci Avia).
Jego zdaniem głównym czynnikiem obecnych podwyżek okazał się potężny wzrost marż rafineryjnych. W normalnych warunkach rynkowych przerób baryłki przynosił rafineriom około 10–12 dolarów zysku. Dziś te stawki poszybowały do poziomu 60–70 dolarów. To ponad sześciokrotny skok, który podbija ceny hurtowe. Obecną sytuację Sikorski tłumaczy splotem kilku niekorzystnych wydarzeń:
- Przerwane łańcuchy dostaw i ataki na Bliskim Wschodzie: Uderzenia w infrastrukturę naftową regularnie paraliżują zakłady produkcyjne, drastycznie zmniejszając podaż gotowych paliw.
- Własne grzechy Europy: W ciągu minionych 15 lat na Starym Kontynencie wygaszono blisko 30 rafinerii, uznając ich utrzymywanie za nierentowne w dobie zielonej transformacji. W efekcie UE oddała inicjatywę i zamiast przetwarzać surowiec u siebie, uzależniła się od importu gotowej benzyny i diesla.
- Efekt walutowy: Każde osłabienie złotego wobec amerykańskiego dolara automatycznie podbija koszt sprowadzanego surowca, zanim ten w ogóle trafi do polskich zbiorników.
Kiedy benzyna i diesel wrócą do 6 zł? Jest tylko jeden scenariusz
Czy kierowcy mają jeszcze szansę zobaczyć na dłużej "szóstkę" z przodu? Taki scenariusz pozostaje w zasięgu ręki, jednak jego realizacja zależy wyłącznie od geopolityki.
Rozwiązaniem byłoby trwałe wyciszenie napięć na linii Waszyngton–Teheran oraz przywrócenie bezpiecznej żeglugi w kluczowej dla światowego handlu Cieśninie Ormuz. Samo podpisanie porozumień pokojowych nie przyniesie jednak ulgi z dnia na dzień. Odbudowa zniszczonej infrastruktury przetwórczej i przywrócenie pełnych mocy przerobowych na Bliskim Wschodzie potrwa co najmniej kilka miesięcy.
Zdaniem szefa Unimotu dopiero w momencie, gdy światowe rafinerie zaczną pracować na pełnych obrotach, a podaż gotowego paliwa wyrówna się z popytem, ceny benzyny 95 i oleju napędowego w Polsce będą mogły trwale spaść do poziomu ok. 6 zł za litr.
Prawdziwe ceny: diesel na wagę złota, LPG bije rekordy. Idzie fala podwyżek
Eksperci Saxo Banku ostrzegają, że najgroźniejszy dla naszych portfeli jest diesel. W przeciwieństwie do benzyny to paliwo napędza ciężarówki, rolnictwo i przemysł – jego niedobory na światowych rynkach oraz wysokie ceny błyskawicznie przełożą się na droższy transport oraz wyższe ceny towarów w sklepach.
Czego spodziewać się już po niedzieli? Benzyna 95 i diesel mają chwilowo pozwolić kierowcom odetchnąć. Z kolei LPG nie podlega urzędowym ograniczeniom, dlatego stacje ustalają jego stawki swobodnie, co w tydzień wygenerowało podwyżkę o kolejne 14 groszy.
Paliwo | Aktualne ceny na stacjach | Nowy limit rządowy (do poniedziałku 19 października) | Nowa prognoza e-petrol.pl | Nowa prognoza biura Reflex |
Benzyna 95 | 6,70-6,89 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Orlen, Circle K, BP, Shell, MOL, Moya, Amic) | 6,89 zł/l | 6,78-6,89 zł/l | 6,75 zł/l |
Diesel (ON) | 7,65-8 zł/l (najtaniej: Auchan; najdrożej: Moya) | 8,00 zł/l | 7,86-7,99 zł/l | 6,75 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,36-3,79 zł/l (najtaniej: Shell; najdrożej: Orlen) | brak limitu | 3,51-3,62 zł/l | 3,56 zł/l (+5 gr) |
Tanie paliwo z tarczy do tego momentu. Minister ujawnia granicę
Skąd rząd bierze pieniądze na te dopłaty? Ustawa o podatku od nadmiarowych zysków nakłada 60% daniny na producentów oraz 50% na sprzedawców paliw. Koncerny już podliczają straty – sam Orlen poinformował w komunikacie giełdowym, że jego obciążenie z tego tytułu za okres od marca do sierpnia wyniesie aż 2 mld zł.
– Decyzja o ewentualnym przedłużeniu pakietu CPN zapadnie w grudniu – zapowiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Obniżony do 8% VAT oraz stawki akcyzy zmniejszone do unijnego minimum (o 29 gr/l na benzynie i 28 gr/l na dieslu) obowiązują do 31 grudnia 2026 r.
– Zobaczymy, co będzie się działo na rynku ropy. Do końca roku z całą pewnością będziemy mieć obniżony VAT oraz akcyzę i sfinansujemy to z podatku od nadmiarowych zysków koncernów – zapowiedział minister Domański.
Przedłużenie tarczy to jednak potężne obciążenie dla budżetu. Analitycy Erste Bank Polska szacują, że utrzymanie programu kosztuje aż 5 mld zł kwartalnie, dlatego ich zdaniem tarcza przetrwa maksymalnie do marca 2027 roku. Eksperci ostrzegają, że wygaszenie obniżek uderzy w nasze kieszenie – bez paliwowego parasola inflacja w styczniu może skoczyć do 5%, a w całym 2027 roku wynieść średnio 4,2%.
PKO BP wystawia rachunek: Rząd nie ma na to pieniędzy, zapłacą kierowcy
Ekonomiści PKO BP studzą optymizm i wskazują na twarde ograniczenia budżetowe. Wpływy z nowego podatku oszacowano bowiem na 4 mld zł, podczas gdy dotychczasowy koszt tarczy CPN pochłonął już 5,2 mld zł. Przy miesięcznym ubytku w budżecie rzędu 1,6 mld zł (900 mln zł z VAT i 700 mln zł z akcyzy) danina od koncernów sfinansuje tylko 2,5 miesiąca pełnego pakietu.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
