663 auta dziennie. Polacy masowo szturmują salony. Już nie chcą "chińczyków"?
To rekord. Od stycznia do końca września 2026 roku w Polsce zarejestrowano łącznie ponad 470 tys. aut. Blisko co czwarte z nich (126 tys. sztuk) wyjechało z salonów Volkswagen Group Polska. Oznacza to, że w każdym z 190 dni roboczych polskie drogi zasilały średnio 663 samochody tego koncernu.
Na drugim stopniu podium stanęła Toyota (wspólnie z Lexusem) z wynikiem 84 tys. aut. Zestawienie TOP 3 zamyka Grupa Renault (alians Renault-Nissan-Mitsubishi), która dostarczyła 51 tys. pojazdów.
– Mimo naporu nowej konkurencji rośniemy i umacniamy pozycję lidera rynku. Przepis na sukces jest prosty: dajemy kierowcom dokładnie to, czego szukają. Oferujemy auta w niemal każdym segmencie i z każdym popularnym napędem – od spalinówek, przez hybrydy i hybrydy plug-in, aż po modele elektryczne. To dopracowane samochody z nowoczesnymi technologiami, w dobrych cenach i z elastycznym finansowaniem – powiedziała dziennik.pl Carla Wentzel, prezeska zarządu Volkswagen Group Polska.
Jak te słowa wyglądają w praktyce?
Skoda jedzie na wojnę z Corollą. Octavia dostanie pełną hybrydę 1.5 HEV
Prawdziwym koniem pociągowym Grupy VW w Polsce pozostaje Skoda. Polacy w ciągu trzech kwartałów kupili ponad 49 tys. aut tego producenta (+8,3 proc. rok do roku). Królową salonów jest Octavia, najchętniej wybierana z benzynowym silnikiem 1.5 TSI. Czeski bestseller niebawem zadebiutuje w salonach z pełną hybrydą HEV (1.5 TSI evo2 w wersjach 204 KM i 170 KM), więc zanosi się na zażartą walkę z Corollą o pierwsze miejsce na naszym rynku.
Sam Volkswagen jest trzecią najpopularniejszą marką w kraju i notuje największy skok rejestracji (+17,4 proc.) w zestawieniu TOP 10 rynku. Świetnie radzi sobie również CUPRA (+6 proc.), której Formentor przeskoczył popularnością Skodę Superb. Żeby nie było za słodko – Seat zalicza twarde lądowanie po spadku o 22 proc.
Najpopularniejsze marki Grupy Volkswagen w Polsce (styczeń-wrzesień 2026):
- Skoda: 49 270 szt. (+8,3 proc.)
- Volkswagen: 36 136 szt. (+17,4 proc.)
- Audi: 21 217 szt. (-1,1 proc.)
- Cupra: 10 163 szt. (+6 proc.)
- Seat: 2520 szt. (-21,6 proc.)
Najpopularniejsze modele Grupy VW po trzech kwartałach 2026 roku:
- Skoda Octavia: 16 077 szt.
- Volkswagen T-Roc: 6954 szt.
- Skoda Kamiq: 6050 szt.
- CUPRA Formentor: 5878 szt.
- Skoda Superb: 5853 szt.
Rynek elektryków pikuje, a oni rosną o 25 proc. Skąd ten fenomen?
Od stycznia do września 2026 roku zarejestrowano w Polsce 24 351 samochodów elektrycznych. Rynek wciąż jednak odczuwa brak rządowych dopłat – wrzesień był już piątym miesiącem z rzędu pod kreską. Z salonów wyjechały 3474 nowe elektryki (BEV), czyli o 22 proc. mniej niż rok temu (-979 sztuk), a ich udział wyniósł 6,2 proc. (wobec 8,9 proc. we wrześniu 2025 r.).
Mimo rynkowego dołka niemiecki gigant płynie pod prąd. Po trzech kwartałach salon opuściły 4092 bateryjne auta marek Volkswagen Group Polska. Podczas gdy cały polski rynek BEV skurczył się o niecałe 6 proc., rejestracje aut elektrycznych VGP wzrosły o 25 proc.
– Volkswagen Group Polska jest liderem elektromobilności w Polsce. Od początku roku przekazaliśmy kierowcom ponad 4000 aut elektrycznych – żaden inny producent nie może pochwalić się takim wynikiem. Mimo kurczącego się rynku notujemy aż 25-procentowy wzrost – mówi dziennik.pl Tomasz Tonder, dyrektor ds. PR oraz e-mobility w Grupie.
Prawdziwy przełom w masowej sprzedaży ma jednak dopiero nadejść wraz z debiutem miejskich modeli.
– Wprowadzamy do oferty rodzinę miejskich elektryków z cenami startującymi od 99 900 zł. CUPRA Raval, Volkswagen ID. Polo i Skoda Epiq zostały świetnie przyjęte w Europie – tylko w pierwszych tygodniach zebraliśmy na nie ponad 70 tysięcy zamówień. To samochody zbudowane na udoskonalonej platformie, z nowymi akumulatorami, wybitnie oszczędnymi silnikami, nowym wnętrzem i multimediami. Bez wątpienia realnie napędzą masową elektromobilność – dodaje Tonder.
Najpopularniejsze modele elektryczne Grupy Volkswagen po trzech kwartałach 2026 roku:
- Skoda Elroq: 970 szt. (+25,5 proc.)
- Audi Q4 e-tron: 630 szt. (-6,4 proc.)
- Audi Q6 e-tron: 463 szt. (+46,5 proc.)
- Volkswagen ID.4: 434 szt. (+247,2 proc.)
- Volkswagen ID.7: 298 szt. (+56 proc.)
Mam 186 cm wzrostu i sprawdziłem nową Skodę. Bagażnik nokautuje Golfa
Co stoi za tymi wynikami? Lokomotywą elektrycznego wzrostu stała się nowa Skoda Elroq – i to mimo wygaszenia programu dofinansowań.
Dlaczego Polacy tak chętnie po nią sięgają? Elroq to pierwsza seryjna Skoda stworzona w nowym języku stylistycznym Modern Solid. Wnętrze jest obszerne, praktyczne i solidnie wykończone, a płaska podłoga daje swobodę znaną z aut wyższych klas. Przy wzroście 186 cm bez trudu znalazłem idealną pozycję za kierownicą – od siedziska do sufitu mamy aż 1056 mm. Z tyłu na stopy, nogi i nad głową jest równie dużo miejsca – nie ma mowy o zawadzaniu o podsufitkę. W obu rzędach podróżuje się wygodnie, przez co Elroq może być godną alternatywą dla Octavii. Do tego bagażnik o pojemności 470 l (1580 l po złożeniu oparć) deklasuje chociażby VW Golfa.
Przejechałem 100 km za 12 zł. Już nie chcę nic z TDI
Skoda Elroq oferuje cztery warianty napędu: 60, 85, 85x oraz najszybszy RS (5,4 s od 0 do 100 km/h). Czesi postawili na wszechstronność: pokazują, że ten sam model sprawdzi się w mieście i w długiej trasie, a bazowa wersja pozwala kupić nowoczesnego elektryka w cenie auta spalinowego.
Przy okazji cichej modernizacji z oferty zniknął model 55 i teraz podstawowa specyfikacja jest mocniejsza i ma większy zasięg. Skoda Elroq 60 skrywa akumulator o pojemności 61 kWh, a na tylnej osi pracuje silnik elektryczny o mocy 190 KM. Można liczyć na 435 km zasięgu i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,5 sekundy. To przyzwoite osiągi – z zapasem wystarczają do miejskiej i podmiejskiej jazdy.
Zużycie prądu? W mieście z łatwością schodziłem do 11-12 kWh/100 km. Przy ładowaniu z domowego gniazdka daje to koszt jazdy rzędu 11-12 zł na setkę. Dla porównania – auto spalinowe musiałoby palić poniżej 2 litrów na 100 km, żeby wygenerować podobne oszczędności.
W mieszanym cyklu, bez oszczędzania energii, zużycie wyniosło około 16,5 kWh/100 km. Podawany przez producenta rezultat 15,1-15,5 kWh/100 km jest jak najbardziej do wykręcenia.
Skoda nokautuje ceną. Kia, Volvo i BYD stają pod ścianą
Najtańsza Skoda Elroq 60 kosztuje obecnie od 150 000 zł. Jak cena czeskiego auta wygląda na tle konkurencji? Zaskakująco dobrze.
Kia EV3 startuje od 166 900 zł (bateria 58,3 kWh, 204 KM). Volvo EX30 z akumulatorem 49 kWh netto wymaga wyłożenia minimum 169 990 zł. Z kolei BYD Atto 3 Evo w promocji wyceniono na 157 995 zł (cennikowo aż 181 600 zł). Skoda stawia więc konkurencję pod ścianą.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
