Rządowa tarcza pęka. Tyle kosztuje benzyna 95 i diesel w piątek
Zapomnij o raportach paliwowych z wczoraj – od piątku 9 października sytuacja na stacjach wygląda zupełnie inaczej. Kierowcy w całej Polsce od rana mierzą się z nowymi, wyższymi stawkami benzyny i oleju napędowego.
Rządowa tarcza w ramach pakietu CPN, która od 3 października miała chronić zmotoryzowanych przed drożyzną, zaczyna pękać pod naporem rosnących cen ropy naftowej. Ministerstwo Energii nie miało wyjścia i podniosło urzędowe ceny maksymalne. Dziś na pylonach obowiązują wyższe sufity:
- Benzyna 95: kosztuje maksymalnie 6,90 zł/l (o 7 groszy drożej niż w czwartek),
- Benzyna 98: maksymalnie 7,77 zł/l (skok o 6 groszy),
- Diesel (ON): maksymalnie 7,82 zł/l (więcej o 8 groszy).
Najpopularniejsza 95-ka zdrożała już o 17 groszy w porównaniu z pierwszym dniem obowiązywania pakietu CPN (6,73 zł/l). Żeby jeszcze wyraźniej zobaczyć skalę podwyżek, wystarczy cofnąć się o rok. Dokładnie 9 października 2025 roku za litr benzyny 95 płaciliśmy średnio 5,87 zł, a za diesla 5,97 zł.
Minister energii Miłosz Motyka przekonuje, że dzięki pakietowi CPN paliwo jest dziś o 1,30-1,40 zł tańsze, niż wynikałoby z realiów rynkowych, a kolejne wahania będą co najwyżej kilkugroszowe. Zarazem sam apeluje o ostrożność i ostrzega przed globalną niepewnością oraz koniecznością uzupełniania zapasów.
Jak zapewnienia resortu mają się do rzeczywistości? Sprawdziłem to na stacjach tuż przed wprowadzeniem piątkowych stawek...
Objechałem 10 stacji. Oto co zastałem na Orlenie, BP, Circle K, Shellu i w Auchan
Zdjęcia, które zrobiłem w czwartek, potwierdzają jedno: koncerny nie dają zmotoryzowanym żadnej taryfy ulgowej i do ostatniego grosza wyciskają rządowe limity.
Tak wyglądały cenniki na pylonach:
- Benzyna 95: Najtaniej było na stacji Carrefour – 6,65 zł/l (aż o 25 groszy poniżej dzisiejszego sufitu ministerstwa). Auchan to stawka 6,68 zł/l. Avia i Moya ustawiły odpowiednio 6,74 zł/l i 6,78 zł/l. Z kolei duże koncerny bez skrupułów wjechały na maksymalny czwartkowy poziom: Orlen, Circle K, Shell, BP, MOL oraz Amic trzymały identyczną stawkę 6,83 zł/l.
- Olej napędowy (ON): Najtańszy okazuje się na stacji Carrefour – ze stawką 7,65 zł/l był o 17 groszy poniżej dzisiejszego rządowego limitu. Moya i Auchan trzymały odpowiednio 7,67 zł/l i 7,68 zł/l. Amic to 7,71 zł/l. Na stacjach Orlen, Shell oraz Avia cena standardowego diesla wynosiła 7,72 zł/l. W maksymalnej czwartkowej cenie 7,74 zł/l zwykły diesel sprzedawany był na stacjach MOL, Circle K i BP.
- Autogaz (LPG): Gaz nie został objęty parasolem CPN. Po przebiciu bariery 3 zł cena ciągle rośnie – kierowcy aut z instalacją LPG płacą od 3,24 zł/l na stacjach Amic i Shell, przez 3,29 zł/l (Carrefour i BP), 3,34 zł/l (Circle K), aż do 3,54 zł/l (najdrożej na Orlenie).
Anomalia na stacjach Orlen, Circle K, BP, Shell i Orlen. Paliwo premium w cenie zwykłego
Podczas czwartkowego objazdu zastałem rzadko spotykaną sytuację. Pakiet CPN doprowadził do anomalii: na niektórych stacjach paliwo premium kosztowało dokładnie tyle samo, co zwykła benzyna 95 i standardowy diesel, a na innych różnica wynosiła zaledwie 2-3 grosze.
Na stacjach Circle K benzyna 95 i uszlachetniona milesPlus miały identyczną cenę (6,83 zł/l). Tak samo wyglądała sprawa z dieslem – wersję standardową D miles oraz premium milesPlus dało się zatankować za 7,74 zł/l.
Identyczny schemat przy dieslu zastałem na stacjach BP i MOL (Ultimate/Evo Diesel Plus i klasyczny ON po 7,74 zł/l). Z kolei na stacji Shell benzyna V-Power 95 kosztowała tyle samo co zwykła FuelSave 95 (6,83 zł/l), a V-Power Diesel był zaledwie o 2 grosze droższy od klasycznego (odpowiednio 7,74 zł/l i 7,72 zł/l).
W przypadku diesla premium na stacjach Orlen i Amic różnica między odmianą uszlachetnioną a standardową wyniosła tylko 2 i 3 grosze – zwykły diesel kosztował odpowiednio 7,72 zł/l i 7,71 zł/l, podczas gdy wersja premium (Verva Diesel, Pro ON) była dostępna za 7,74 zł/l.
Prawdziwe ceny już wyprzedziły tabelki. Raporty analityków do kosza
Choć rządowy pakiet CPN chroni przed niekontrolowanymi skokami cen, rynek i tak rządzi się własnymi prawami. Oficjalne limity opublikowane przez ministerstwo oraz realne cenniki na stacjach wyprzedziły najnowsze, optymistyczne szacunki analityków e-petrol.pl.
LPG nie podlega urzędowym ograniczeniom, dlatego stacje ustalają jego stawki swobodnie – a te już teraz spędzają kierowcom sen z powiek. Wystarczy spojrzeć na zestawienie:
Paliwo | Ceny na stacjach w czwartek | Nowy limit rządowy w piątek 9 października | Nowa prognoza e-petrol.pl | Prognoza biura Reflex |
Benzyna 95 | 6,65-6,83 zł/l (najtaniej: Carrefour; najdrożej: Orlen, Circle K, Shell, BP, MOL, Amic) | 6,90 zł/l | 6,79 zł/l | 6,85 zł/l |
Diesel (ON) | 7,65-7,74 zł/l (najtaniej: Carrefour; najdrożej: MOL, Circle K, BP) | 7,82 zł/l | 7,78 zł/l | 7,85 zł/l |
Autogaz (LPG) | 3,24-3,54 zł/l (najtaniej: Amic i Shell; najdrożej: Orlen) | brak ceny maksymalnej CPN | 3,25 zł/l (zdrożał o 3 gr) | 3,31 zł/l |
Paliwowa mapa Polski. Gdzie tankujesz najtaniej, a gdzie zapłacisz najdrożej?
Najnowszy raport analityków e-petrol.pl wskazuje na przepaść między poszczególnymi regionami kraju. Różnice na litrze sięgają kilkunastu groszy, co przy pełnym baku przekłada się już na odczuwalne kwoty:
- Benzyna 95: Najmniej płacą kierowcy w województwie pomorskim (średnio 6,70 zł/l). Najgłębiej do kieszeni muszą sięgnąć mieszkańcy Podlasia, gdzie litr kosztuje przeciętnie 6,82 zł.
- Olej napędowy: Najtańszy diesel zaleją kierowcy na Pomorzu oraz w Wielkopolsce (7,77 zł/l). Najdrożej jest w województwie świętokrzyskim – tam średnia stawka za ON dochodzi do 7,80 zł/l.
- Autogaz (LPG): Zdecydowanie najkorzystniej wypada Śląsk, gdzie litr LPG kosztuje średnio 3,17 zł. Na przeciwnym biegunie znów znalazło się województwo świętokrzyskie z ceną aż 3,34 zł/l (różnica wynosi aż 17 groszy na litrze).
Ropa przekroczyła 100 dolarów i alarm Saudi Aramco. Rykoszet uderzy w polskie stacje
Dlaczego rządowy kaganiec na ceny jest tak pilnie potrzebny? Na światowych giełdach gorąco. Cena baryłki ropy Brent przekroczyła 101 USD (skok o blisko 67 proc. od początku roku), a WTI dobiła do 90 USD. Głównym powodem są irańskie ataki na tankowce w kluczowej dla światowego handlu cieśninie Ormuz – tylko w tym miesiącu doszło tam do co najmniej 9 takich incydentów.
Że sytuacja jest na krawędzi, oficjalnie przyznaje sam szef Saudi Aramco – największego koncernu naftowego świata. Amin Nasser podczas Energy Intelligence Forum w Londynie ostrzegł, że na globalnym rynku ropy praktycznie nie ma już poduszki bezpieczeństwa.
– Świat wszedł w ten kryzys, mając w zapasie niemal 10 mld baryłek ropy. Od tego czasu straciliśmy prawie 3 miliardy baryłek całkowitej podaży, czyli mniej więcej połowę surowca, który normalnie przepłynąłby przez cieśninę Ormuz – wylicza Nasser. – Sytuację ratowało ponad miliard baryłek z lądowych magazynów komercyjnych, ale to był nasz ostatni rezerwuar. Dziś zostało w nich mniej niż 6 mld baryłek, z czego zdecydowana większość jest niedostępna. System ledwo daje sobie radę, a poduszka bezpieczeństwa jest niepokojąco cienka – alarmuje saudyjski biznesmen.
Sytuację próbuje ratować Arabia Saudyjska, która po odbudowaniu rurociągu po atakach dronów tłoczy nim 5,8 mln baryłek dziennie. Z kolei Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) zebrała się w trybie pilnym, by omówić awaryjne rzucenie na rynek nawet 100 mln baryłek rezerw ropy i diesla obiecanych przez grupę G7. Jeśli te działania nie zatrzymają podwyżek na światowych giełdach, utrzymanie limitów na polskich stacjach stanie się dla budżetu poważnym ciężarem.
Kto zapłaci za rządowe limity? Ekonomiści PKO BP: Pieniędzy wystarczy na krótko
Skąd rząd wziął pieniądze na obniżki w ramach pakietu CPN? Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków (skierowaną jednocześnie do kontroli następczej w TK). Przepisy nakładają 60-procentową daninę na producentów oraz 50-procentową na sprzedawców paliw. Koncerny zaczęły podliczać straty – Orlen poinformował w komunikacie giełdowym, że jego obciążenie z tego tytułu za okres od marca do sierpnia wyniesie aż 2 mld zł.
Ekonomiści PKO BP studzą jednak entuzjazm i wskazują na ograniczenia budżetowe. Wpływy z nowego podatku oszacowano na 4 mld zł, podczas gdy dotychczasowy koszt tarczy CPN osiągnął już 5,2 mld zł. Przy miesięcznym ubytku w budżecie rzędu 1,6 mld zł (900 mln zł z niższego VAT-u i 700 mln zł z akcyzy), danina od koncernów sfinansuje zaledwie 2,5 miesiąca pełnego pakietu.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
