Pierwsze elektryki do produkcji
Zakład w Świdniku, znany dotychczas z wytwarzania wodorowych NesoBusów przez spółkę PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy (Grupa Polsat Plus), rusza z produkcją pojazdów czysto elektrycznych. Spółka właśnie poinformowała, że pierwsze seryjne egzemplarze zasilą flotę Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.
W Katowicach podpisano umowę na dostawę 9 fabrycznie nowych autobusów, które trafią do PKM Świerklaniec. Kiedy pojazdy pojawią się na ulicach?
Wielki kontrakt fabryki w Świdniku
Kontrakt opiewa na ponad 28 mln zł. Nowe elektryki dołączą do eksploatowanych już na Śląsku i w Zagłębiu 8 autobusów wodorowych tej samej marki. Wyjazd pierwszych pojazdów z nowej floty na regularne linie zaplanowano na I kwartał 2027 roku. Produkcja odbędzie się w nowoczesnej fabryce w Świdniku o powierzchni 12 tys. m², której moc produkcyjną szacuje się na 100 pojazdów rocznie.
Elektryk kontra wodór. Jak wypada nowy NesoBus?
Wprowadzenie wersji bateryjnej pozwala bezpośrednio porównać oba napędy ze Świdnika. Wodorowy pierwowzór (12 m długości, 2,55 m szerokości, 3,4 m wysokości i masa poniżej 13 ton) inaczej rozkłada akcenty użytkowe:
- Pojemność pasażerska: Wariant wodorowy mieści do 93 pasażerów (37 na miejscach siedzących). Elektryk ze względu na cięższy zestaw baterii zabierze na pokład 74 osoby (28 na siedząco).
- Zasięg i uzupełnianie energii: Zapas 37,5 kg wodoru (średnie zużycie wynosi ok. 8 kg/100 km, a w teście SORT-2 zaledwie 5,5 kg) pozwala przejechać modelowi wodorowemu ok. 450 km, przy czym tankowanie trwa 15 minut. Elektryk oferuje do 350 km zasięgu i wymaga wielogodzinnego ładowania na stacji.
Co ważne, wersja wodorowa od podstaw powstawała z myślą o modyfikacjach modułowych – zastosowanie zbiorników o wyższym ciśnieniu pozwala w niej jeszcze bardziej wydłużyć dystans między tankowaniami.
Włoski styl z polskiej fabryki
Za stylistykę nadwozia oraz wnętrza odpowiada turyńskie biuro projektowe Torino Design. To uznany gracz w branży – wystarczy wspomnieć, że z usług Włochów korzystały już takie marki jak BMW, Ferrari, McLaren czy Alfa Romeo. Ta sama firma przyłożyła też rękę do stworzenia prototypów polskiego samochodu elektrycznego Izera.
Nowy elektryczny NesoBus jest niskopodłogowy i ma 12 metrów długości. Przestrzeń pasażerska obejmuje wydzielone miejsce na wózek inwalidzki oraz rozkładaną rampę przy drzwiach, ułatwiającą wsiadanie osobom o ograniczonej mobilności.
Systemy bezpieczeństwa GSR2 i pełen monitoring
Na pokładzie zastosowano rozbudowany system informacji pasażerskiej z wyświetlaczami i komunikatami głosowymi oraz wydajną klimatyzację. Bezpieczeństwo ma zapewnić pełny system kamer 360° monitorujący przestrzeń wewnątrz i wokół pojazdu.
Autobus spełnia najnowsze unijne przepisy homologacyjne GSR2. Pakiet układów asystujących kierowcy obejmuje m.in.:
- czujniki martwego pola,
- układ wykrywający pieszych i rowerzystów tuż przed przodem pojazdu podczas ruszania,
- system inteligentnego asystenta prędkości (ISA),
- asystenta zmiany pasa ruchu,
- system wspomagający cofanie,
- monitorowanie poziomu zmęczenia i uwagi kierowcy.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
