Dziennik.pl logo

Norwegowie prześwietlili 24 elektryki. Skromna Toyota deklasuje rywali z wielkimi bateriami

45 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Nowa Toyota C-HR+ zaparkowana na kostce brukowej, ujęcie z przodu pod kątem
Wielkie baterie nie pomogły. Nowa Toyota C-HR+ okazała się najbardziej efektywnym samochodem w norweskim teście NAF El Prix/Tomasz Sewastianowicz
Norwegowie, którzy na samochodach elektrycznych znają się jak mało kto, wzięli 24 auta na prąd i przez dwa dni sprawdzali je w normalnym ruchu. Eksperci zbadali efektywność, czyli realny zasięg osiągnięty w próbie i podzielony przez pojemność baterii. Wyniki? Skromna Toyota C-HR+ zdeklasowała rywali z największymi bateriami…

Wielki test elektryków. Ogromna bateria to mit?

Kiedyś samochód spalinowy kupowało się po sprawdzeniu, ile spala litrów na setkę. Teraz zdaniem wielu kierowców to zasięg i wielkość baterii decydują o wyborze elektryka – im więcej, tym lepiej. Czy mają rację?

Norweska Federacja Motoryzacyjna (NAF) i magazyn "Motor" zorganizowały największy na świecie niezależny test samochodów elektrycznych El Prix. I okazuje się, że ogromna bateria wcale nie gwarantuje rekordowych zasięgów.

Sensacja na szczycie rankingu

Zdecydowanym zwycięzcą norweskiego sprawdzianu okazała się Toyota C-HR+. Wykręciła fenomenalny wynik 8,15 km/kWh. Przy akumulatorze o pojemności 72 kWh netto (77 kWh brutto) przełożyło się to na aż 587 km realnego zasięgu.

Nowa Toyota C-HR+
Nowa Toyota C-HR+
Nowa Toyota C-HR+
Nowa Toyota C-HR+

Japoński crossover okazał się niemal dwukrotnie bardziej wydajny od najgorszego w zestawieniu pickupa KGM Musso (4,58 km/kWh). Drugie miejsce zajął Mercedes-Benz CLA 350 Shooting Brake (7,94 km/kWh), a podium uzupełniła Kia EV2 (7,92 km/kWh).

Jak NAF mierzy realną wydajność napędów?

Skąd ten wskaźnik km/kWh? Zdaniem Norwegów to jedyny sprawiedliwy sposób na weryfikację obietnic producentów: realny dystans przejechany w teście dzieli się przez pojemność baterii. Pokazuje to prawdę o napędach znacznie lepiej niż oficjalne laboratoryjne normy WLTP mierzone bez klimatyzacji i bez uwzględnienia strat podczas ładowania. Auta przez dwa dni pokonywały trasy w okolicach Oslo w typowych norweskich warunkach, a zużycie energii rejestrowano co 50 km.

Nowa Kia EV2
Nowa Kia EV2

Tajemnica sukcesu Toyoty: waga robi różnicę

Kluczem do wygranej Toyoty okazała się niska masa własna. Testy brytyjskich magazynów "Autocar" i "Auto Express" pokazują, że C-HR+ z większą baterią (72 kWh) waży ok. 1910–1917 kg. W segmencie kompaktowych SUV-ów to rzadkość – konkurencja z reguły przekracza 2 tony (Skoda Elroq waży ok. 2085 kg, czyli o blisko 170 kg więcej). Fizyki nie da się oszukać: mniej kilogramów to mniej energii potrzebnej do ruszenia z miejsca i utrzymania prędkości.

Toyota bZ4X utarła nosa rywalom

Świetny wynik ustanowiła też większa Toyota bZ4X. Zbudowany na platformie e-TNGA SUV segmentu D uzyskał 7,33 km/kWh, co przy baterii 69 kWh dało 6. miejsce w rankingu i 506 km realnego zasięgu. Tym samym bZ4X wyprzedził kolosa z ogromnym akumulatorem – BMW iX3 50 xDrive (7,2 km/kWh przy baterii 108,4 kWh). Można pokusić się o stwierdzenie, że Japończycy może i długo przyglądali się całej tej elektrycznej rewolucji, ale najwyraźniej najlepiej odrobili lekcje, a ponad 30 lat zabawy z prądem przy rozwijaniu hybryd daje dziś znakomite efekty.

Nowa Toyota bZ4X i C-HR+
Nowa Toyota bZ4X i C-HR+/Ireneusz Rek

Japońskie karate górą. Chińskie kung-fu bez szans

A jak poradzili sobie Chińczycy? Norweski test okazał się dla nich kubłem zimnej wody – żaden model zza Wielkiego Muru nie wszedł do pierwszej dziesiątki.

Najwyżej sklasyfikowany MGS6 zajął dopiero 12. miejsce (6,75 km/kWh), a rynkowy gigant BYD z modelem Atto EVO wylądował na 16. pozycji (6,15 km/kWh), przegrywając pod względem efektywności z większymi i cięższymi rywalami z Europy czy Japonii. Prawdziwym rozczarowaniem okazał się jednak MG IM6. Mimo pokaźnego pakietu 96,5 kWh auto przejechało zaledwie 446 km (4,62 km/kWh), co dało mu przedostatnie miejsce w rankingu. Chińska strategia nadrabiania zasięgu wciskaniem coraz większych baterii na razie przegrywa z dopracowaną aerodynamiką i optymalizacją masy własnej.

Wielka bateria to pułapka? Kolosy na dnie tabeli

Na szarym końcu zestawienia wylądowały potężne, ponad 2,7-tonowe auta o rozmiarach katedry: Xpeng X9 (5,88 km/kWh), Lucid Gravity (5,85 km/kWh) oraz Hyundai Ioniq 9 (5,14 km/kWh). Przelicznik jest bezwzględny: gdyby Lucid Gravity z baterią 123 kWh wykorzystywał energię tak efektywnie jak Toyota C-HR+, na jednym ładowaniu przejechałby ponad 1000 km. W teście wykręcił "tylko" 720 km.

Mniejsza bateria, mniejsze rachunki

Dopóki na rynku nie pojawią się tanie baterie nowej generacji o wyższej gęstości energii, o realnej użyteczności auta decyduje efektywność napędu, masa i aerodynamika. Mniejsza bateria w dobrze zaprojektowanym aucie to nie tylko niższa cena, ale też rzadsze przystanki na ładowarkach i mniejsze wydatki na paliwo... ups, na prąd.

Wyniki testu NAF El Prix 2026 – pełne zestawienie efektywności:

Miejsce

Model samochodu

Zasięg w teście (km)

Pojemność baterii (kWh)

Efektywność (km/kWh)

1

Toyota C-HR+

587

72

8,15

2

MB CLA 350

675

85

7,94

3

KIA EV2

325

41

7,92

4

Hyundai Inster

373

49

7,60

5

KIA EV4

575

78

7,37

6

Toyota bZ4X

506

69

7,33

7

BMW iX3 50 xDrive

781

108,4

7,21

8

MB GLC 400

665

94

7,07

9

Mazda 6e

485

68,8

7,04

10

MB GLB 350

593

85

6,98

11

Citroën Ë-C5

500

73,7

6,78

12

MGS6

502

74,3

6,75

13

Dongfeng VIGO

348

51,9

6,71

14

KIA EV5

509

78

6,52

15

Changan Deepal S05 AWD

431

68

6,34

16

BYD Atto EVO

460

74,8

6,15

17

KIA PV5

420

69,1

6,07

18

SMART #5

556

94

5,91

19

Xpeng X9

646

110

5,88

20

LUCID Gravity

720

123

5,85

21

Polestar 3

601

103

5,84

22

IONIQ 9

566

110

5,14

23

MG IM6

446

96,5

4,62

24

KGM Musso

369

80,6

4,58

Nowa Toyota bZ4X
Nowa Toyota bZ4X/Ireneusz Rek
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Tomasz Sewastianowicz

Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNorwegowie prześwietlili 24 elektryki. Skromna Toyota deklasuje rywali z wielkimi bateriami »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj