Benzyna 95 zdrożała o 1,47 zł. Sprawdziłem nowe cenniki na stacjach
Skokowe zmiany cen ropy i paliw gotowych na rynku międzynarodowym napędzają podwyżki na polskich stacjach. Efekt? Analitycy e-petrol.pl nie pozostawiają złudzeń: tankowanie w szczycie wakacyjnych wyjazdów będzie coraz poważniejszym obciążeniem dla domowych budżetów. Benzyna 95 przebiła już najwyższe poziomy z 2022 roku.
Z kolei eksperci biura Reflex wyliczają, że od 1 lipca benzyna 95 podrożała w sumie o 1,47 zł/l, a olej napędowy aż o 1,75 zł/l. Rynkowa rzeczywistość wyprzedziła nawet najnowsze prognozy – dziś rano sytuacja na stacjach zmieniła się diametralnie. Kierowcy w całej Polsce muszą mierzyć się z rekordowymi wzrostami. Sprawdziłem, jak wielkie sieci dyktują nowe warunki.
Orlen, Circle K i spółka wyciskają kierowców jak cytrynę. Wielka piątka odleciała z cenami
Moje zdjęcia pylonów największych sieci potwierdzają jedno: Orlen, Circle K, Shell, BP i Amic całkowicie pozbyły się skrupułów i odleciały z cenami benzyny 95 oraz diesla. Oto jak wyglądają aktualne koszty tankowania na poszczególnych stacjach:
- Benzyna 95: Kosztuje już 7,59 zł/l – najwyższej ceny żąda dzisiaj Circle K. Orlen, BP, Shell oraz Amic ustaliły cenę na poziomie 7,54 zł/l. Z kolei na stacjach Avia i Moya zapłacimy odpowiednio 7,49 zł/l i 7,44 zł/l. Nawet Carrefour sprzedaje najpopularniejsze paliwo po 7,25 zł/l. Jedynie Auchan odważył się na weekendową promocję "95-ki" i obniżył cenę do 6,90 zł/l – tam trzeba przygotować się na kolejki.
- Diesel (ON): Orlen z ceną 7,99 zł/l jest dziś najdroższy. BP, Circle K, Shell i Amic umówiły się na 7,94 zł/l. Na stacjach Avia i Moya można zatankować za 7,84 zł/l. Litr oleju napędowego w sieci Auchan zdrożał z 7,55 zł/l do 7,78 zł/l, natomiast najtaniej diesla można kupić na stacji Carrefour – za 7,65 zł/l.
- LPG: Za autogaz zapłacimy obecnie od 3,15 zł/l (najniższa stawka, którą zastałem na stacji Carrefour) do 3,33 zł/l (najdrożej tradycyjnie na stacjach sieci Orlen).
- Rekordzista drożyzny: Shell przebił wszystkich – litr benzyny V-Power Racing kosztuje na tej stacji aż 9,02 zł/l. Następny poziom to już 10 zł za litr?
Benzyna po 9 zł za litr to nie jest żart. Życie wyprzedziło tabelki
Analitycy biura Reflex w swojej najnowszej prognozie wyliczają, że jeśli ropa Brent utrzyma się w pobliżu 98 dolarów za baryłkę, to już w przyszłym tygodniu należy spodziewać się kolejnej fali podwyżek. Najbardziej ma drożeć olej napędowy, którego średnia cena może przekroczyć poziom 8 zł/l. Benzyna 95 ma kosztować średnio 7,40-7,45 zł/l.
Także eksperci e-petrol.pl od poniedziałku spodziewają się dalszych wzrostów cen detalicznych, przede wszystkim w przypadku oleju napędowego. A co realnie dzieje się na stacjach? Zestawienie oficjalnych prognoz ze stawkami, które przed chwilą zastałem przy tankowaniu, czarno na białym pokazuje skalę zaskoczenia:
Paliwo | Prognoza e-petrol.pl (po poniedziałku) | Nowa prognoza biura Reflex | Realne ceny na stacjach (stan z poranka) |
Benzyna 95 | 7,29 – 7,42 zł/l | 7,45 zł/l (wzrost o 7 gr) | 6,90 – 7,59 zł/l (najtaniej: promocja Auchan, najdrożej: Circle K) |
Olej napędowy (ON) | 7,99 – 8,15 zł/l | 8,20 zł/l (wzrost o 40 gr) | 7,65 – 7,99 zł/l (najtaniej: Carrefour, najdrożej: Orlen) |
Autogaz (LPG) | 3,06 – 3,15 zł/l | 3,16 zł/l (bez zmian) | 3,15 – 3,33 zł/l (najtaniej: Carrefour, najdrożej: Orlen) |
Nowe prognozy do kosza. Nawet LPG jest droższe, niż zakładają eksperci
Mój poranny objazd dowodzi jednego: rynkowa rzeczywistość w ekspresowym tempie ucieka oficjalnym przewidywaniom analityków. Stacja Circle K prowadzi w tym cenowym wyścigu – benzyna 95 (7,59 zł/l) z hukiem przebiła maksymalny pułap szacowany przez e-petrol.pl (7,42 zł/l) oraz biuro Reflex (7,45 zł/l).
Zawirowania dotyczą także kierowców aut z instalacją LPG. Podczas gdy eksperci zza biurka prognozują uspokojenie sytuacji i średnie ceny autogazu w okolicach 3,06–3,16 zł/l, rzeczywiste stawki na pylonach (choćby na Orlenie) to już 3,33 zł/l. To o 17 groszy drożej, niż wynosi górna granica branżowych analiz. Jedynie Carrefour ze stawką 3,15 zł/l zachowuje jeszcze zdrowy rozsądek.
Powrót tarczy CPN? Rzecznik rządu mówi co innego niż Tusk
Rozpędzone podwyżki wywołują coraz głośniejsze pytania o powrót programu ochronnego "Ceny Paliwa Niżej" (CPN). Głos w tej sprawie zabrał rzecznik rządu Adam Szłapka.
– Rząd nie wyklucza powrotu do rozwiązań, które miały ograniczyć wzrost cen paliw na stacjach – poinformował Szłapka na antenie Polskiego Radia. Jak podkreślił, resorty odpowiedzialne za energię i finanse na bieżąco analizują sytuację na rynku ropy.
– To rozwiązanie jest bardzo kosztowne. Bardzo mocno obciąża budżet państwa – to prawie 1,5 mld zł miesięcznie. W związku z tym nie jest możliwe, aby utrzymywać je cały czas. Ministerstwo Energii i Ministerstwo Finansów stale monitorują ceny ropy naftowej i sytuację na rynku paliw. Jeżeli pojawi się sytuacja krytyczna, będziemy wracać do takiego rozwiązania – zaznaczył rzecznik, dodając, że ewentualny powrót tarczy zależy od rozwoju sytuacji gospodarczej i zmian na światowych rynkach surowców.
Tusk studzi emocje: Nie możemy bez końca łożyć pieniędzy
Co ciekawe, wcześniej premier Donald Tusk postawił sprawę jasno i nie pozostawił kierowcom żadnych złudzeń co do powrotu dopłat.
– Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. I tak długo wytrzymaliśmy, utrzymując najniższe ceny paliw w Europie, ale ta wytrzymałość budżetu też ma swoje granice – oświadczył Tusk, podkreślając, że rząd od samego początku zapowiadał tymczasowy charakter programu CPN.
– Nie możemy decydować się na pełną ochronę, nie mając pewności, jak będzie wyglądała sytuacja na Bliskim Wschodzie i jak będą wyglądały decyzje prezydenta Donalda Trumpa. Sami wiecie, jak wygląda ta karuzela emocji. Dzisiaj jest rozejm, jutro wojna, pojutrze rozejm, a popojutrze bombardowania – i to bezpośrednio wpływa na ceny paliw na stacjach – zaznaczył premier.
Koniec tarczy CPN. Ile kosztował program ochronny?
Przypomnijmy: rządowy program CPN wygasł z końcem czerwca. Przestały wtedy obowiązywać m.in. przepisy wprowadzające obniżoną stawkę podatku VAT na wybrane paliwa oraz mechanizm ceny maksymalnej. Jeszcze wcześniej, w połowie czerwca, wygasła obniżona akcyza.
Ministerstwo Finansów oszacowało całkowity koszt funkcjonowania programu CPN na około 4,7 mld zł. Rząd od początku podkreślał, że tarcza miała charakter wyłącznie tymczasowy i stanowiła bezpośrednią odpowiedź na kryzys wywołany napięciami na linii USA-Izrael-Iran.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
