Globalny wstrząs na rynku ropy. Ceny spadają przed 7 maja
Dynamiczny zwrot akcji na rynkach. Cena ropy Brent poleciała w dół o 11%, spadając poniżej psychologicznej granicy 100 dolarów za baryłkę. Wszystko przez doniesienia o możliwym porozumieniu między Waszyngtonem a Teheranem, które daje realną nadzieję na zakończenie wojny.
Choć memorandum w sprawie odblokowania cieśniny Ormuz wciąż czeka na ostateczne podpisy, sam fakt wstrzymania "Projektu Wolność" przez Trumpa i zakończenie operacji "Epicka Furia" sugerują, że po dwóch miesiącach intensywnego konfliktu dyplomacja w końcu bierze górę nad rakietami. Na reakcję krajowego giganta nie trzeba było długo czekać – Orlen obniżył ceny hurtowe, dając tym samym realne paliwo dla optymizmu polskich kierowców.
Oficjalne limity. Ministerstwo Energii tnie ceny maksymalne
Od 7 maja rzeczywistość na polskich stacjach ukształtuje nowe obwieszczenie Ministra Energii. Resort zdecydował, że:
- Benzyna 95 będzie kosztować maksymalnie 6,46 zł/l,
- Benzyna 98 – 6,95 zł/l,
- Olej napędowy nie może być droższy niż 7,26 zł/l.
To doskonała informacja dla kierowców. Czwartkowe ceny maksymalne spadną w stosunku do tych obowiązujących dziś, gdy litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,49 zł, benzyny 98 – 6,99 zł, a oleju napędowego – 7,31 zł.
Paliwowa mapa Polski. Gdzie jest teraz najtaniej?
To gwałtowne wyhamowanie cen następuje po bardzo trudnym początku miesiąca. Jeszcze kilka dni temu ropa Brent kosztowała ponad 120 dolarów, co wybiło ceny benzyny 95 do poziomu 6,47 zł, a diesla do 7,27 zł. Obecnie mapa paliwowa Polski jest mocno zróżnicowana:
- Najtaniej jest w Wielkopolsce (benzyna 95 kosztuje 6,37 zł, diesel – 7,19 zł) oraz na Śląsku (LPG za 3,70 zł).
- Benzyna 95 jest najdroższa na Kujawach i Pomorzu, Mazowszu, w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku - kosztuje tam 6,44 zł. Na stacjach województwa dolnośląskiego jest też najdroższy olej napędowy (kierowcy diesli płacą 7,27 zł/l) oraz LPG oferowany w cenie 3,83 zł/l.
Czarny scenariusz analityków, kontra rzeczywistość
Zmotoryzowani powinni odetchnąć podwójnie, ponieważ z wcześniejszych prognoz analityków e-petrol.pl i biura Reflex wynikały drastyczne podwyżki. Gdyby nie zwrot akcji na Bliskim Wschodzie, zdaniem ekspertów stawki mogły wystrzelić nawet o 37 groszy. Przypomnijmy, co zakładały prognozy:
- Benzyna 95: wzrost o 32 grosze na litrze, do poziomu 6,55 zł/l;
- Benzyna 98: przebicie kolejnej psychologicznej bariery i cena nawet 7,05 zł/l;
- Olej napędowy: tutaj podwyżka miała być najbardziej dotkliwa – prognoza to aż 7,45 zł/l, czyli o 37 gr/l drożej;
- LPG: autogaz również miał zdrożeje do poziomu 3,89 zł/l.
Rynek gazu nie odpuszcza. Złe wieści dla właścicieli aut z LPG
Co ciekawe, optymizm rynków związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie nie dotknął cen gazu, które w Amsterdamie nadal rosną. Branżowi eksperci z Equinora studzą zapał. Ostrzegają, że o ile rynek ropy może wrócić do normy w pół roku, to z gazem sprawa jest znacznie trudniejsza. Europa, próbując uzupełnić zapasy przed zimą, musi liczyć się z tym, że walka o dostawy skroplonego paliwa potrwa znacznie dłużej niż samo sprzątanie po blokadzie cieśniny.