Tor Poznań jednak nie znika. Nagły zwrot po decyzji GIOŚ
Jeszcze chwilę temu wyglądało na koniec. Teraz sytuacja odwraca się o 180 stopni. Tor Poznań może dalej działać.
Główny Inspektor Ochrony Środowiska wstrzymał wykonanie decyzji o zamknięciu obiektu. To efekt wniosku złożonego przez Automobilklub Wielkopolski.
– Wniosek Automobilklubu Wielkopolski został uwzględniony m.in. ze względu na: ryzyko poważnych strat i nieodwracalnych skutków, zagrożenie utraty homologacji FIA, wpływ na bezpieczeństwo i szkolenia kierowców, odwołanie licznych wydarzeń sportowych. Decyzja ma charakter tymczasowy i obowiązuje do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. To ważny krok dla przyszłości polskiego motorsportu i funkcjonowania jedynego toru tej klasy w Polsce – poinformowali przedstawiciele AW.
Tor Poznań wraca do gry
Decyzja oznacza jedno: tor nie zostanie na razie zamknięty i może funkcjonować na dotychczasowych zasadach. Przynajmniej do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd.
Hałas, który zatrzymał tor
Cała sprawa zaczęła się od skarg mieszkańców pobliskiego Przeźmierowa. Problemem był hałas.
Urzędnicy wyznaczyli limity na poziomie 50-55 decybeli. Dla porównania – to mniej więcej tyle, co zwykła rozmowa albo odkurzacz. W praktyce oznacza to jedno: przy takich normach organizowanie wyścigów jest niemożliwe.
"Opcja atomowa" i groźba końca sportu
Decyzja o zamknięciu toru była dla środowiska szokiem. Automobilklub Wielkopolski mówił wprost o najczarniejszym scenariuszu.
– Wraz z zamknięciem obiektu sport motorowy na torach w Polsce się kończy – ostrzegał prezes Bartosz Bieliński. Tor to nie tylko wyścigi. To także: szkolenia kierowców i policji, miejsce dla amatorów oraz przestrzeń dla wydarzeń sportowych.