Nowa Kia EV2 na ulicach Alfamy: Miniaturka giganta
Pierwszy kontakt z Kią EV2 na żywo, na tle surowej, portugalskiej architektury, od razu przynosi jedno skojarzenie: to miniaturowe EV9. Projektanci konsekwentnie trzymają się filozofii "Opposites United". Pionowe światła do jazdy dziennej, najnowsza sygnatura "Star Map" i niemal pionowy przód sprawiają, że auto wygląda na znacznie droższe i potężniejsze niż w rzeczywistości.
Wyraźna linia boczna i masywne nadkola dodają mu muskularności, której często brakuje miejskim maluchom. Jeśli miałbym się do czegoś przyczepił, to do tyłu auta – przy tak udanej bryle i świetnym przodzie, projekt klapy bagażnika wydaje się po prostu poprawny. Nie porywa tak, jak reszta nadwozia.
Wymiary, które robią robotę:
- Długość: 4060 mm (wersja GT-Line jest o 5 mm dłuższa),
- Szerokość: 1800 mm,
- Wysokość: 1575 mm,
- Rozstaw osi: 2565 mm (i to jest klucz do przestrzeni w środku).
Moje pierwsze wrażenie? To auto nie ma w sobie nic z "budżetówki". Producenci tanich elektryków często szukają oszczędności w detalach, serwując nam plastikowe kołpaki czy uproszczone lampy. W EV2 wszystko wydaje się solidne. Ten design obroni się zarówno w nowoczesnej metropolii, jak i na podjeździe pod domem jednorodzinnym.
Wnętrze: "Have a nice day" i zaskakujący luz
Wsiadam do środka i na progu wita mnie napis: Have a nice day. Miły akcent, ale ważniejsze jest to, co czuję pod palcami. Mam 185 cm wzrostu i w autach segmentu B zazwyczaj czuję się jak w za ciasnym garniturze – wiecznie szukam miejsca na łokcie albo uderzam kolanem o konsolę.
W EV2 przeżyłem bardzo pozytywne zaskoczenie. Miejsca z przodu jest mnóstwo, a nad głową mam jeszcze spory zapas. To zresztą cecha, którą zauważyłem już wcześniej w modelu EV4 – Kia opanowała ergonomię do perfekcji. Co więcej, materiały są naprawdę dobrej jakości. Alcantara na fotelach jest przyjemna w dotyku, a ekologiczne plastiki z recyklingu wcale nie "zalatują taniochą". Jedyne, co mnie martwi, to jasna kolorystyka tapicerki. Wygląda obłędnie i świetnie rozświetla wnętrze, ale w starciu z polską jesienią i codzienną eksploatacją utrzyma ją w czystości tylko prawdziwy pedant.
Dwa podejścia do pasażerów
Kia postawiła na ciekawe rozwiązanie z konfiguracją siedzeń:
- Wersja 5-osobowa: Klasyka z bagażnikiem o pojemności 362 litrów.
- Wersja 4-osobowa: To jest "gamechanger". Rezygnujemy ze środkowego miejsca z tyłu na rzecz niezależnie przesuwanych foteli. Możemy dowolnie żonglować miejscem na nogi i pojemnością bagażnika, która rośnie wtedy do 403 litrów. To sprawia, że EV2 pod kątem funkcjonalności bije auta z wyższych segmentów.
Trzy ekrany i koniec z szukaniem klimatyzacji
W EV2 dostajemy system ccNC (connected car Navigation Cockpit), który składa się z trzech ekranów:
- 12,3 cala – zestaw wskaźników (czytelny i szybki).
- 12,3 cala – centrum multimedialne.
- 5,3 cala – i to jest strzał w dziesiątkę! Dedykowany ekranik wyłącznie do klimatyzacji.
Choć zawsze będę tęsknił za fizycznymi przyciskami i pokrętłami, to rozwiązanie z osobnym wyświetlaczem pomiędzy dużymi ekranami jest bardzo intuicyjne. Nie trzeba przeklikiwać się przez menu nawigacji, żeby zmienić temperaturę. Do tego w testowanym egzemplarzu miałem audio od Harman Kardon – gra czysto, głęboko i potężnie, co w cichym elektryku robi podwójne wrażenie.
400V, LFP i ładowanie 22 kW: Liczby, które przekonują
To te dane zdecydują, czy porzucisz auto spalinowe. Kia oferuje dwa warianty:
- Standard-range: Bateria 42,2 kWh (trwalsza technologia LFP), 147 KM i około 310 km zasięgu. Do setki dobija w 8,7 s.
- Long-range: Bateria 61,0 kWh (NMC), 136 KM i zasięg do 453 km. To już wynik pozwalający na poważniejsze trasy.
Gdzie jest haczyk? Nigdzie. Szybkie ładowanie DC (10-80%) zajmuje około pół godziny, ale to ładowanie AC (prąd zmienny) jest tu kluczowe. Kia oferuje opcjonalną ładowarkę pokładową 22 kW. Co to oznacza? Że na zwykłym miejskim słupku naładujesz auto do pełna w 2,5–3 godziny – idealnie, by zrobić to „przy okazji” zakupów czy wyjścia do kina.
Jak to jeździ?
Lizbona to poligon doświadczalny: wąskie uliczki, śliska kostka i tory tramwajowe. EV2 poradziła sobie zaskakująco komfortowo. Zawieszenie nie jest twarde – kulturalnie wybiera nierówności, nie męcząc kręgosłupa.
W kwestii dynamiki: to nie jest wyścigówka. Zapomnij o wgniataniu w fotel przy autostradowych prędkościach. Ale start spod świateł (0-50 km/h) jest błyskawiczny, co w miejskim gąszczu daje ogromną pewność siebie. Zużycie? Jeżdżąc bez żadnego "eko-napinania się", uzyskałem wynik w granicach 13,5-14 kWh/100 km. To oznacza, że realne 300 km zasięgu w mieście jest absolutnie w zasięgu ręki.
Podsumowanie: Dla kogo jest Kia EV2?
Moim zdaniem to obecnie jeden z najsensowniejszych punktów wejścia w świat elektromobilności. To idealny samochód dla kogoś, kto boi się wysokich kosztów, ale chce nowoczesnego i bezpiecznego auta do codziennej rutyny.
Dlaczego może wygrać z konkurencją? Zestawiając ją z Renault 5, Kia oferuje po prostu więcej miejsca i bardziej uniwersalne nadwozie. Startuje od 99 900 zł, co jest barierą psychologiczną, którą konkurencji trudno będzie przeskoczyć. Prawdziwa walka zacznie się, gdy pojawi się Skoda Epiq, ale do tego czasu Kia może już mocno rozdawać karty na rynku.
Plusy i minusy
Zalety:
• Cena: 99 900 zł to kwota, która zmienia zasady gry.
- Przestrzeń: System przesuwanej kanapy to świetny patent.
- Ładowanie AC 22 kW: Realna korzyść dla kogoś, kto ładuje się w mieście.
- Wykończenie: Materiały z recyklingu, które wyglądają „premium”.
- Wyposażenie: Solidny pakiet bezpieczeństwa ADAS już w bazie.
Wady:
- Cena bogatych wersji: GT-Line za 156 900 zł to już rejony, w których zaczynamy patrzeć na większe auta.
- Terminy: Na wersję Long-range trzeba poczekać do połowy 2026 roku.
- Brak fizycznej "klimy": Mimo że dodatkowy ekran pomaga, przyciski byłyby pewniejsze.
Werdykt: Jeśli szukasz elektryka, który nie wywróci Ci życia do góry nogami, a Twoim rewirem jest miasto – warto zaczekać, aż EV2 trafi do polskich salonów. To dopracowany kawałek inżynierii, który udowadnia, że prąd pod maską nie musi być przywilejem dla najbogatszych.
Nowa Kia EV2 w cenie silnika benzynowego 1.0. Jakie wyposażenie?
Kia EV2 debiutuje w Polsce w czterech wersjach wyposażenia: Light, Air, Earth oraz GT-Line. Obecnie z taśm zjeżdża już wersja z akumulatorem 42,2 kWh, wariant z większą baterią 61,0 kWh wejdzie do produkcji seryjnej w czerwcu 2026 roku. Pierwsze egzemplarze EV2 trafią do polskich salonów już w kwietniu. Ceny?
Najtańsza Kia EV2 w wersji Light kosztuje od 99 900 zł (42,2 kWh i 146 KM), czyli taniej niż Citroen e-C3 (107 950 zł). BYD Dolphin to wydatek od 97 700 zł, ale ma tylko 88 KM mocy. Można pokusić się o stwierdzenie, że jako najtańszy model EV koreańskiej marki mocno obniża próg wejścia do świata samochodów elektrycznych. Dla porównania spalinowa Kia Stonic z silnikiem 1.0/100 km i 7 biegowym automatem kosztuje 97 790 zł. Wyposażenie EV2 obejmuje:
- 7 poduszek powietrznych,
- System bezpieczeństwa LFA 2 z funkcją wykrywania rąk na kierownicy,
- Tempomat aktywny,
- System monitorowania martwego pola,
- Panoramiczny potrójny wyświetlacz: 12,3 cala zestaw wskaźników kierowcy + 5,3 cala ekran do sterowania klimatyzacją + 12,3 cala ekran multimedialny,
- Bezprzewodowy Android Auto / Apple CarPlay,
- Kamerę wewnętrzną monitorującą poziom koncentracji kierowcy,
- Przednie i tylne czujniki parkowania,
- Kamerę cofania,
- Klimatyzację automatyczną.
Kia EV2 Air z systemem podgrzewania baterii
Odmiana Air kosztuje od 114 900 zł (134 900 zł za auto z akumulatorem 61 kWh). Lepsze wyposażenie to:
- Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa,
- Systemem automatycznego odparowywania przedniej szyby,
- 6 głośników,
- Lusterka zewnętrzne składane elektrycznie,
- Relingi dachowe,
- Automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu,
- Rozbudowany asystent jazdy po autostradzie (HDA 2),
- 16-calowe felgi aluminiowe z oponami w rozmiarze 205/65 R16,
- 12,3-calowy centralny ekran multimedialny z nawigacją,
- Homologacja 5-osobowa,
- System przygotowania baterii do szybkiego ładowania.
Kia EV2 w odmianie Earth wymaga przynajmniej 122 400 zł (142 400 zł z akumulatorem 61 kWh). Wyposażenie to:
- Bezprzewodowa ładowarka do telefonu,
- 8-głośnikowy system nagłośnienia premium Harman Kardon,
- Fotel pasażera z regulacją wysokości,
- Podgrzewane fotele przednie z 3-stopniową regulacją,
- Podgrzewana kierownica,
- Nawiewy klimatyzacji w konsoli centralnej dla pasażerów z tyłu,
- Oświetlenie wnętrza i przestrzeni bagażowej LED,
- Przednie szyby z funkcją automatycznej pracy oraz bezpieczeństwa,
Kia EV2 w wersji GT Line tylko w jednej wersji silnikowej
Najlepiej wyposażona Kia EV2 w wersji GT Line kosztuje od 156 900 zł. Taki model występuje wyłącznie z napędem 135 KM i baterią 61 kWh. Lista bajerów jest długa:
- Boczne czujniki parkowania,
- System kamer monitorujących otoczenie pojazdu 360°,
- System monitorujący przestrzeń za pojazdem podczas cofania mogący aktywować hamulce w celu uniknięcia kolizji z przeszkodą,
- System monitorowania martwego pola rozszerzony o funkcję wyświetlania obrazu na zestawie wskaźników kierowcy,
- System zdalnego wjazdu i wyjazdu z miejsca parkingowego przy użyciu pilota,
- Kluczyk cyfrowy Digital Key pozwalający otworzyć i uruchomić samochód bez posiadania fizycznego kluczyka,
- Elektrycznie regulowany fotel kierowcy z funkcją pamięci ustawień,
- Wentylowane fotele przednie,
- Tapicerka ze skóry syntetycznej z logo GT-Line,
- Oświetlenie wnętrza z funkcją wyboru koloru,
- Automatycznie chowane i odchylane klamki zewnętrzne,
- Aluminiowe nakładki na pedały,
- Trójramienna spłaszczona u dołu kierownica z logo GT-Line, wykończona skórą syntetyczną,
- Listwy dolne szyb lakierowane w kolorze czarnym o wysokim połysku,
- Przyciemniane szyby tylne,
- Zderzak przedni i tylny w stylistyce GT-Line,
- Przednie światła z funkcją powitania,
- Technologia V2D (Vehicle-to-Device) umożliwiająca zasilanie urządzeń zewnętrznych (V2L) i pojazdów (V2V),
- Lakierowane w kolorze nadwozia listwy dekoracyjne w zderzaku, nadkola i zewnętrzne dolne listwy progowe,
- Ciemnoszara podsufitka,
- 19-calowe felgi aluminiowe w stylistyce GT-Line.