- Od 16 stycznia ruszają kontrole drogowe. Wielka akcja policji
- Sprawdzą wyposażenie samochodu. Dwie rzeczy obowiązkowe, trzecia wskazana
- Masz to w aucie? Żegnaj dowód rejestracyjny
- Wykroczenia mogą się sumować
- Jazda na zderzaku? Kara od 500 zł do 30 000 zł w sądzie
Od 16 stycznia ruszają kontrole drogowe. Wielka akcja policji
Policja rusza z masowymi kontrolami kierowców, pasażerów oraz stanu technicznego samochodów. Ogólnopolska akcja potrwa aż do 1 marca 2025 roku. Skąd tak poważna mobilizacja sił drogówki?
–Rozpoczynają się ferie zimowe, w związku z tym na drogi w całej Polsce wyjedzie więcej policyjnych patroli – powiedział dziennik.pl podinspektor Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – Funkcjonariusze, którzy w tym czasie będą pełnić służbę na drogach, mają zadbać o płynność ruchu na głównych ciągach komunikacyjnych kraju i drogach dojazdowych do miejsc wypoczynku i do miejsc atrakcyjnych turystycznie. Będą reagować na wykroczenia popełniane przez uczestników ruchu, w szczególności na nieprzestrzeganie ograniczeń prędkości, niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa czy niewłaściwe przewożenie dzieci w pojazdach. Przy okazji kontroli nie omieszkają sprawdzić stanu technicznego pojazdów – zapowiedział. Co to oznacza w praktyce?
Sprawdzą wyposażenie samochodu. Dwie rzeczy obowiązkowe, trzecia wskazana
Policjanci z pewnością sprawdzą obowiązkowe wyposażenie samochodu. Co w myśl przepisów należy wozić ze sobą w aucie? Wystarczy zajrzeć do rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia, by znaleźć odpowiedź. Przepisy mówią wprost – obowiązkowe elementy wyposażenia samochodu są dwa:
- trójkąt ostrzegawczy;
- gaśnica.
Za braki grozi do 500 zł mandatu. Warto też pamiętać, że jeśli czegoś zabraknie podczas badania technicznego wówczas nie ma co liczyć na pozytywny wynik przeglądu.
Wbrew obiegowej opinii, apteczka nie jest w Polsce obowiązkowym elementem wyposażenia samochodu osobowego. Jednak warto ją traktować jako rzecz wskazaną – dobrze wyposażona może przydać się w najmniej oczekiwanym momencie. Szczególnie, kiedy często podróżujemy z dziećmi.
Masz to w aucie? Żegnaj dowód rejestracyjny
Policjanci wykażą się także skrupulatnością przy kontroli stanu technicznego auta. Przynajmniej za te trzy rzeczy kierowca może stracić dowód rejestracyjny:
- Problemy z oświetleniem: Nie chodzi tylko o przepaloną żarówkę, ale głównie o montaż zamienników LED w tradycyjnych reflektorach – retrofity LED w Polsce są jeszcze niezgodne z przepisami.
- Przyciemnione szyby: Czołowa i przednie boczne szyby powinny mieć współczynnik przepuszczalności światła nie mniejszy niż odpowiednio 75 i 70 proc. (choć sami policjanci gdzieniegdzie podają dla szyby czołowej 70 proc.). Jeśli okleiłeś je ciemną folią, policjant użyje miernika – przekroczenie normy oznacza zakaz dalszej jazdy lub zrywanie folii.
- Wycieki płynów i nadmierny hałas: Plamy pod autem lub zbyt głośny układ wydechowy to dla mundurowych jasny sygnał do wycofania auta z ruchu.
Kierowcy muszą też pamiętać o odpowiednim zabezpieczeniu przewożonych bagaży. Za zaniedbania policjant ma prawo nie tylko wystawić mandat, ale również zatrzymać dowód rejestracyjny samochodu. Chodzi o przedmioty ograniczające widoczność lub niebezpieczne rzeczy, które przy nagłym hamowaniu mogą wyrządzić krzywdę. W tym drugim przypadku lista obejmuje m.in. siekiery, maczety, kije bejsbolowe (szczególnie jeśli leżą luzem w kabinie).
Wykroczenia mogą się sumować
Na drogach pojawią się oczywiście patrole z laserowymi miernikami prędkości z rejestracją obrazu oraz grupy SPEED w nieoznakowanych radiowozach z wideorejestratorami. Przypominamy, że najwyższy możliwy mandat za przekroczenie prędkości – o 71 km/h i więcej –to 2500 zł (plus 15 punktów karnych).
Niezachowanie odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu również jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków i kolizji. Zgodnie z przepisami bezpieczna odległość na drogach ekspresowych oraz autostradach stanowi połowę wartości aktualnej prędkości. Podobne rozwiązanie znalazło zastosowane w wielu europejskich państwach, w tym m.in. w Niemczech (halber Tacho, czyli pół prędkościomierza).
Oznacza to, że jadąc 100 km/h musimy zachować odstęp 50 m za poprzedzającym samochodem, 120 km/h – 60 m, 140 km/h – 70 m. Czyli dzielisz prędkość przez dwa i to jest właściwy odstęp – połowa wartości licznika. W ustawie Prawo o ruchu drogowym w Art. 19. 3a czytamy:
- Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania.
Jazda na zderzaku? Kara od 500 zł do 30 000 zł w sądzie
Policja nie ma wątpliwości, że jazda na zderzaku innego pojazdu może powodować zagrożenie w ruchu drogowym, w szczególności na drogach szybkiego ruchu. – Przestrzegamy przed konsekwencjami niebezpiecznych poczynań za kierownicą. Agresja drogowa to szerokie pojęcie – mówi Opas z Komendy Głównej Policji. – Skrzynki "Stop agresji drogowej", na które spływają powiadomienia od kierowców są naprawdę intensywnie używane. Większość poważniejszych spraw znajduje finał w sądzie. A tam grzywna może wynieść do 30 tys. zł – przestrzega. Podkreśla również, że jeśli wyczyn agresywnego kierowcy nosi znamiona przestępstwa, wówczas zastosowanie znajduje kodeks karny.
Do kontroli odległości między pojazdami funkcjonariusze drogówki wykorzystują laserowe mierniki LTI 20/20 TruCam. Urządzenia te jako jedyne tego typu w policji dysponują tą funkcjonalnością. Tryb ten rejestruje prędkość obu aut oraz odległość między pojazdami w sekundach i metrach. W trakcie kontroli jeden patrol dokonuje pomiaru, a kilkaset metrów dalej policjanci z innej załogi zatrzymują zaskoczonych sprawców wykroczeń i przed ukaraniem na dowód pokazują im po dwa zdjęcia (jedno sytuacyjne, drugie winowajcy). Mandat za jazdę na zderzaku wynosi nawet 500 zł do tego jest 6 punktów karnych.
15 punktów karnych i mandat 1500 zł. Uwaga na pieszych
Policjanci będą też reagować na nieprawidłowe zachowania kierowców wobec pieszych, szczególnie w rejonie oznakowanych przejść dla pieszych. Prawo obowiązujące od 1 czerwca 2021 roku zmieniło zasady i nakazuje kierowcom uważać nie tylko na pieszych na przejściu, ale także na tych, którzy dopiero wchodzą na pasy. Z kolei nowy taryfikator przewiduje drakońskie stawki mandatów.
Wyprzedzanie lub omijanie samochodu na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim to od dawna jedno z najczęściej popełnianych wykroczeń. Jednak kierowcy po zatrzymaniu przez patrol policji często twierdzą, że nie wiedzą co zrobili źle. Taka niewiedza oznacza mandat1500 zł, do tego na konto sprawcy trafia aż 15 punktów karnych. To samo wykroczenie w warunkach recydywy kosztuje podwójnie, czyli 3000 zł. W przypadku realnego zagrożenia bezpieczeństwa dla życia i zdrowia pieszego, sprawa może zostać skierowana do sądu, który może orzec zakaz prowadzenia pojazdów.
Mandat za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Co mówią przepisy?
Przedstawiciel KGP przypomina również, że obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa dotyczy nie tylko kierowcy i pasażera z przodu, ale też podróżujących na tylnej kanapie. Tak jest od 1991 roku, a przepisy nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Mówi o tym Art. 39 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym:
- Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy.
Oznacza to, że do używania pasów bezpieczeństwa zobowiązany jest zarówno kierowca, jak i wszystkie przewożone przez niego osoby niezależnie od miejsca zajmowanego w aucie. Szczególnie, że nietrudno wyobrazić sobie, co stanie się w razie niebezpiecznej sytuacji. Człowiek siedzący z tyłu, który nie zapiął pasów może swoim ciałem zranić lub nawet zabić osobę jadącą przed nim. Prawidłowo zapięte pasy bezpieczeństwa zmniejszają ryzyko utraty życia.
Od 16 stycznia kary i punkty dla kierowcy. Pasażer też dostanie mandat
Kierowca, który zostanie przyłapany na prowadzeniu auta bez zapiętych pasów bezpieczeństwa musi liczyć się z mandatem w wysokości 100 zł oraz 5 punktami. Gorzej dla niego jeśli osoby, które podróżują razem z nim również nie zapięły pasów. W przypadku jednego pasażera spotkanie z policją zakończy mandat 100 zł plus 5 punktów. Większa liczba sceptycznych do tego obowiązku to już 8 punktów karnych dla prowadzącego auto.
Policja oczywiście nie zapomni wystawić mandatów pasażerom, którzy nie zapięli pasów – po 100 zł na głowę. Co istotne, kierowca który zapnie pasy, ale nie dopilnuje pozostałych osób, również dostanie mandat 100 zł i 5 punktów. Dlatego, jeśli samochodem będzie podróżować pięciu ludzi i nikt nie zapnie pasów wówczas w najłagodniejszym przypadku taka jazda może zakończyć się karą sięgającą 600 zł.
Karane jest także niezgodne z przepisami przewożenie najmłodszych. Szczególnie, że aż 87 proc. rodziców nie sprawdza poprawności montażu fotelika dziecięcego, a 73 proc. nie wie, czy używa atestowanego sprzętu dostosowanego do wieku i wzrostu dziecka. W przypadku uchybień kierowca dostanie mandat 300 zł i 5 punktów karnych za jedno dziecko, ten sam mandat i 10 punktów karnych za dwoje dzieci oraz 15 punktów za więcej niż dwoje dzieci.
Jazda bez zapiętych pasów. Co na to firma ubezpieczeniowa?
Przyczynienie się poszkodowanego – to formuła, pod którą firmy ubezpieczeniowe podciągają jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. W efekcie wysokość odszkodowania może być obniżona, a mówi o tym Kodeks cywilny. Art. 362 brzmi:
- Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.
Kto nie musi zapinać pasów? Lista obejmuje 10 wyjątków
Przepisy uwzględniają też wyjątki, które dopuszczają jazdę bez zapiętych pasów. Z takiego ustępstwa, bez narażania się na mandat w razie kontroli, mogą korzystać:
- taksówkarze, którzy wykonują przewóz osób,
- kobiety w widocznej ciąży,
- osoby z zaświadczeniem lekarskim o przeciwwskazaniach do zapinania pasów,
- instruktorzy szkoły jazdy i egzaminatorzy (ale wyłącznie w czasie jazdy szkoleniowej czy egzaminu),
- policjanci w trakcie przewożenia osoby zatrzymanej,
- funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa w trakcie wykonywania czynności służbowych,
- żołnierze Żandarmerii Wojskowej,
- konwojenci podczas transportu pieniędzy,
- członkowie zespołu medycznego w trakcie udzielania pomocy czy chorzy transportowani na noszach lub wózku inwalidzkim.