Ford nie daje zapomnieć o nowości, która na początku marca zadebiutuje w czasie salonu samochodowego w Genewie. Atutem modelu B-Max w walce o serca kierowców mają być silniki.

Zdaniem konstruktorów b-max napędzany jednostką 1.6 TDCi emituje 104 g CO2 na kilometr oraz zadowala się 4 litrami paliwa na 100 kilometrów. Ludzie z Forda pokusili się też o porównanie tego silnika z konkurencją. Okazuje się, że rywale emitują do atmosfery od 107 do 119 g CO2 na kilometr, zużywając od 4,1 (opel meriva 1.3 CDTi ecoFLEX 95KM i renault grand modus 1.5 dCi 90 eco2 88KM) do 4,6 litra (citroen C3 picasso 1.6 HDi 92KM) paliwa na 100 kilometrów.

Z danych producenta wynika, że  b-max z trzycylindrowym silnikiem benzynowym 1.0 EcoBoost o mocy 120 KM będzie potrzebował 4,9 litra paliwa na 100 kilometrów, emitując przy tym 114 g CO2 na kilometr.

Zdaniem ludzi z Forda użytkownicy tego auta będą mogli rocznie zaoszczędzić około 340 euro (ok. 1500 zł) w porównaniu z kierowcami, którzy jeżdżą konkurencyjnymi modelami w wersjach benzynowych.

B-max został porównywany z trzema rywalami - na celownik trafił opel meriva 1.4 ecoFLEX/120KM (śr. spalanie 5,7 l/100 km), renault grand modus 1.5 dCi eco2/88KM (śr. spalanie 6,0 l/100 km),i citroen C3 picasso 1.6 VTi 120 KM (śr. spalanie 6,4 l/100 km),

Kalkulację łącznych kosztów paliwa uzyskano przy założeniu średniego rocznego przebiegu 15 tys. km, przyjęciu wartości spalania wyliczonej na podstawie cyklu mieszanego oraz ceny paliwa na poziomie 1,55 euro za litr benzyny (6,54 zł/litr).

Sprzedaż nowego forda b-max w Europie rozpocznie się w drugiej połowie 2012 roku.