Na 2-kilometrowy tunel, który powstaje pod górą Mały Luboń niedaleko Rabki, czekają wszyscy kierowcy, którzy stoją w ogromnych korkach na Zakopiance. Budująca go włoska firma Astaldi w ostatnim czasie musiała jednak mocno zmienić scenariusz prac.

Wcześniej zakładała, że przebijanie tunelu będzie postępować w podobnym tempie z dwóch stron – z północy i z południa, tak by ekipy drążące spotkały się w połowie długości. Okazało się jednak, że od strony Rabki budowlańcy natrafili na trudne warunki geologiczne i w efekcie zaczęły się osuwać skarpy. Wydrążono tam tylko 70-metrowy fragment. Wykonawca wspólnie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad musi teraz znaleźć sposób na skuteczne zabezpieczenie zbocza.

W tej sytuacji wszelkie siły rzucono na drążenie tunelu od północy. Powstaje on metodą Adeco RS, co oznacza, że w dużej mierze jest wydłużany dzięki eksplozjom materiałów wybuchowych, które są umieszczane w skale. Dwie równoległe nitki tunelu osiągnęły już długość ok. 650 m. – To oznacza, że został już wydrążony w 34 proc. – mówi Jarosław Kornaś, kierownik budowy.

Mimo problemów GDDKiA zapewnia, że wciąż aktualny jest wyznaczony na grudzień 2020 r. termin zakończenia inwestycji.

Wyraźne opóźnienie złapała za to budowa dwóch sąsiednich odcinków: siedmiokilometrowego z Lubnia do Naprawy i sześciokilometrowego Skomielna Biała – Chabówka. Obydwa miały być gotowe w tym roku. GDDKiA zgodziła się wydłużyć roboty do połowy 2019 r. W przypadku tego pierwszego odcinka do opóźnień miały się przyczynić ogromne opady ostatniej jesieni, które doprowadziły do licznych osuwisk. Trudne warunki geologiczne i związane z tym kłopoty z posadowieniem podpór estakad były z kolei powodem wydłużenia budowy fragmentu S7 bliżej Rabki, gdzie wykonawcą jest włoska firma Salini.

Tymczasem drogowcy szykują się do budowy kolejnych tuneli w całym kraju. Nigdy dotąd nie powstawało ich tak dużo. W najbliższych latach trzeba się spodziewać głównie budowy kolejnych podziemnych przejazdów w górach. Ułatwią dojazd do Czech, na Słowację, a także do miejscowości turystycznych.

Dwa podwójne tunele o długości blisko 1 km powstaną na obwodnicy Węgierskiej Górki w ciągu trasy S1 (dawniej S69). Przebiją się m.in. przez masyw Baraniej Góry w Beskidzie Śląskim. Będzie to obiecywany od dawna brakujący odcinek ekspresówki z Bielska-Białej do granicy w Zwardoniu. GDDKiA przesuwa jednak termin otwarcia ofert na budowę drogi. Jan Krynicki, rzecznik dyrekcji, zapowiada, że dojdzie do tego w czerwcu. Kierowcy mają pojechać tunelami w 2022 r.

Drogowcy liczą, że jesienią podpiszą umowę na budowę dwóch odcinków trasy S3 z Bolkowa do granicy z Czechami, gdzie przewidziano tunel o długości 2,3 km. Mają być gotowe w 2023 r. Jednocześnie po stronie czeskiej będzie kontynuowana budowa autostrady D11. Czesi zapewne skończą swoje odcinki później niż my, ale po finiszu prac powstanie wygodna trasa szybkiego ruchu ze Szczecina do Pragi.

cztery tunele, w tym jeden o długości ponad 2 km, powstaną na trasie S19 z Rzeszowa do granicy ze Słowacją w Barwinku. To część priorytetowej dla rządu arterii Via Carpatia, która ma prowadzić na południe Europy – do Grecji i Bułgarii. Konieczność drążenia tuneli sprawia, że odcinek S19 na południe od Rzeszowa będzie kosztować aż kilkanaście miliardów. Ma być skończony w 2025 r.

Dwa lata wcześniej powinna finiszować budowa północnej obwodnicy Krakowa (S52), gdzie przewidziano trzy tunele, w tym pod rzeką Prądnik, o długości 870 m. Kilkanaście dni temu otwarto oferty firm, które chcą budować trasę. Okazało się, że najtańszą propozycję (1,3 mld zł) zgłosiło konsorcjum z chińską firmą Stecol Corporation na czele.

Teraz też ważą się losy przetargu na budowę tunelu o długości 1,4 km pod Świną w Świnoujściu. Po wybudowaniu przejazdu znikną kolejki do przepraw promowych. Choć GDDKiA wybrała wykonawcę już w listopadzie, to procedurę znacznie wydłużyły odwołania do sądu. Niedawno ponownie jako zwycięzcę wskazano firmę Astaldi. Jeśli tym razem nikt się nie odwoła, będzie można podpisać umowę na budowę tunelu.