Śmiertelne wypadki powoduje w Polsce najczęściej mężczyzna. Nie jest to jednak osoba, która prowadzi po pijanemu. Taki obraz można nakreślić po analizie danych policji.

Największą liczbę wypadków ze skutkiem śmiertelnym powodują kierowcy w wieku między 25. a 39. rokiem życia  wynika z raportu statystycznego Komendy Głównej Policji za rok 2012.

W 2013 r. kobiety spowodowały 18 wypadków, w których śmierć poniosło 19 osób, a 7 zostało rannych. Mężczyźni są winni 189 wypadków, w których śmierć poniosło 205 osób, a kolejnych 125 było rannych - wynika z danych śląskiej drogówki.

Nie ma jednolitej i usystematyzowanej bazy danych na temat portretu kierowcy powodującego wypadki śmiertelne. Informacje na ten temat są rozproszone. Z policyjnych systemów da się wydobyć na przykład dane o tym, ile punktów karnych mieli w chwili spowodowania wypadku. Nie wiadomo jednak na przykład, od ilu lat posiadają oni prawo jazdy, a także czy wcześniej je tracili za przekroczenie limitu punktów.

W wypadkach drogowych, w których ofiarami są ranni lub zabici, policja musi wszcząć śledztwo. W takich sytuacjach gromadzi wszelkie niezbędne informacje, ale już ich nie przetwarza i nie analizuje.

Co ciekawe, wiadomo, że polscy kierowcy nie popełniają śmiertelnych błędów na drodze z powodu alkoholu. Tylko co 18. wypadek, który miał miejsce w tym roku, był z nim związany. To m.in. efekt lawinowego wzrostu liczby kontroli na obecność procentów. W tym roku funkcjonariusze sprawdzą nas nawet 9 milionów razy, przy czym liczba ujawnianych pijanych kierowców szybko spada.

Główną przyczyną wypadku jest niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.