W Przeworsku na Podkarpaciu mieszkańcy stracą jedyny dojazd do swojego bloku przy ul. Dworcowej 8 - alarmuje Fakt. Urzędnicy nagle odkryli, że istniejąca 12 lat droga jest budowlaną samowolką.

Jak donosi tabloid zgodnie z decyzją Wojewódzki Inspektora Nadzoru Budowlanego droga musi zniknąć do końca października. Inaczej spółdzielnia zapłaci 15 tys. zł kary, a do tego będzie musiała pokryć koszty rozbiórki, które urzędnicy zlecą komuś innemu.

Nawet sobie tego nie wyobrażam. Przecież nie tylko dla nas będzie to uciążliwe. Nie dotrze karetka, ani straż pożarna. Najgorsze, że nikogo to nie interesuje – mówi Janusz Czerwiński, jeden z lokatorów.

12 lat temu droga prowadząca do bloku powstała razem z budynkiem. Spółdzielnia twierdzi, że na wszystko miała pozwolenia. Po latach ktoś doszukał się błędu. Okazało się, że kiedy drogowcy wylewali asfalt zmienił się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W nowym planie tej osiedlowej ulicy po prostu zabrakło, a zgoda została wydana na podstawie nieaktualnych map. 

Jak czytamy w gazecie sprawą zajął się inspektor nadzoru budowlanego - w jego opinii skoro nie ma drogi na planie, to nie powinno być też jej w terenie. Co ciekawe urzędnik przyznaje, że po egzekucji wyroku czyli rozbiórce samowolnie zbudowanej drogi, może powstać nowa, o ile będą pozwolenia.

Z doniesień Faktu wynika, że miasto aby rozebrać drogę musi wydać 20 tys. zł, a żeby potem wybudować w tym miejscu nową aż 70 tys. zł.