Chińczycy wywieźli z Wielkiej Brytanii kompletne wyposażenie fabryki i odbudowali ją u siebie. Tam zatrudnili pracowników płacąc im 10 dolarów dniówki. Brytyjskich związkowców nie boli jednak fakt, że ich chińscy koledzy tak skromnie zarabiają. Razem z fabryką "wywieziono" 6 tys. miejsc pracy które zamieniono na trzykrotnie mniej stanowisk w Chinach.

Ponoć chińska technologia też pozostawia wiele do życzenia i MG "nie jest taki jak kiedyś". Zhang Min, zarządzający fabryką w Nanjing twierdzi, że choć robią go Chińczycy, duch brytyjski zachował się. Zakłady w Nanjing wydzierżawiono na 33 lata; praca w zakładach Longbridge ogranicza się tylko do składania i spawania części przywożonych z zakładów w Chinach.

Związkowcom taki układ jednak nie wystarcza i domagają się zwiększenia zatrudnienia oraz większego udziału w produkcji.