Dziennik Gazeta Prawana logo

Bardzo drapieżny maluch

12 października 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Renault Clio RS - bardzo drapieżny maluch
Renault Clio RS - bardzo drapieżny maluch/Inne
Stado dzikich koni pod maską clio - oto przepis Francuzów na wystrzałowe auto. Dodajesz gazu i już cię nie ma. Właśnie do tego służy clio RS. Prawie 200-konne stworzenie, któremu niestraszne zakręty, a na autostradzie może równać się z najszybszymi.

To niezwykły samochód: niskie zawieszenie, sportowe opony, 12-szprychowe 17-calowe alufelgi. RS jest szerszy od zwykłego clio o 8 cm. Napompowano błotniki, doklejono spoilery, przez co ekstracentymetry i niestety kilogramy gotowe.

Szpanerskie kratki na nadkolach to prawdziwy wylot ciepłego powietrza z silnika. Całości dopełnia specjalny lakier i prawdziwy dyfuzor pod zderzakiem ma dociskać tylną oś dla lepszego prowadzenia. Prawie jak w F1.

Wewnątrz gruba, obszyta skórą kierownica i duża czerwona ósemka na obrotomierzu wyzywają kierowcę na pojedynek. Fotele są nisko osadzone, wyprofilowane jak kubełki z prawdziwej wyścigówki. Auto prezentuje lepszą jakość wykonania niż zwykłe modele renault.

Sprzęgło działa bardzo gwałtownie - dla jego dobra i ocalenia opon trzeba być delikatnym. Inaczej trzeba będzie wietrzyć zapach gumy i przypalonego sprzęgła. Biegi wchodzą ciasno i precyzyjnie. W przeciwieństwie do poprzedniej generacji clio nie doświadczymy wrażenia "mieszania patykiem w błocie.

Dwulitrowy silnik sprawdził się w starym clio, ale na potrzeby nowego RS-a zwiększono moc ze 179 KM do 200 KM i to bez turbosprężarki! Dzięki czemu mały samochodzik jeździ żwawo. O najlepszym momencie do zmiany biegu informuje zielona kontrolka, tylko kto ma czas na nią patrzeć, kiedy drzewa za oknem śmigają coraz szybciej…

Maksymalna moc jest dostępna przy 7250 obr./min. W odróżnieniu do wcześniejszego clio RS, tu wrażenie dynamiki jest bardzo silne, prawie rakietowe. Przyjemność z jazdy nieco psuje hałas opon, ale to właśnie dzięki niskiemu profilowi auto prowadzi się pewnie.

Przez pierwsze kilka dni jazda w stylu "gaz-hamulec może się podobać, zwłaszcza że układ hamulcowy jest ostry jak brzytwa - zaciski Brembo i ogromne tarcze sprawiają, że auto staje jak wryte. Feler w tym, że ci za nami mogą nie wyhamować…

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj