Bardzo drapieżny maluch
Stado dzikich koni pod maską clio - oto przepis Francuzów na wystrzałowe auto. Dodajesz gazu i już cię nie ma. Właśnie do tego służy clio RS. Prawie 200-konne stworzenie, któremu niestraszne zakręty, a na autostradzie może równać się z najszybszymi.
- Najostrzejsze żółtko świata
- Bomba! Laguna jako coupe
- Renault serwuje - specjalne clio
- Hybrys, czyli wielkie i ciche renault
- Największy maluch po francusku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To niezwykły samochód: niskie zawieszenie, sportowe opony, 12-szprychowe 17-calowe alufelgi. RS jest szerszy od zwykłego clio o 8 cm. Napompowano błotniki, doklejono spoilery, przez co
ekstracentymetry i niestety kilogramy gotowe.
Szpanerskie kratki na nadkolach to prawdziwy wylot ciepłego powietrza z silnika. Całości dopełnia specjalny lakier i prawdziwy dyfuzor pod zderzakiem – ma dociskać tylną oś dla
lepszego prowadzenia. Prawie jak w F1.
Wewnątrz gruba, obszyta skórą kierownica i duża czerwona ósemka na obrotomierzu wyzywają kierowcę na pojedynek. Fotele są nisko osadzone, wyprofilowane jak kubełki z prawdziwej wyścigówki.
Auto prezentuje lepszą jakość wykonania niż zwykłe modele renault.
Sprzęgło działa bardzo gwałtownie - dla jego dobra i ocalenia opon trzeba być delikatnym. Inaczej trzeba będzie wietrzyć zapach gumy i przypalonego sprzęgła. Biegi wchodzą ciasno i
precyzyjnie. W przeciwieństwie do poprzedniej generacji clio nie doświadczymy wrażenia "mieszania patykiem w błocie”.
Dwulitrowy silnik sprawdził się w starym clio, ale na potrzeby nowego RS-a zwiększono moc ze 179 KM do 200 KM i to bez turbosprężarki! Dzięki czemu mały samochodzik jeździ żwawo. O
najlepszym momencie do zmiany biegu informuje zielona kontrolka, tylko kto ma czas na nią patrzeć, kiedy drzewa za oknem śmigają coraz szybciej…
Maksymalna moc jest dostępna przy 7250 obr./min. W odróżnieniu do wcześniejszego clio RS, tu wrażenie dynamiki jest bardzo silne, prawie rakietowe. Przyjemność z jazdy nieco psuje hałas
opon, ale to właśnie dzięki niskiemu profilowi auto prowadzi się pewnie.
Przez pierwsze kilka dni jazda w stylu "gaz-hamulec” może się podobać, zwłaszcza że układ hamulcowy jest ostry jak brzytwa - zaciski Brembo i ogromne tarcze sprawiają, że
auto staje jak wryte. Feler w tym, że ci za nami mogą nie wyhamować…












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!