Niepozorna panda, którą znamy, ma niewiele wspólnego z tą porywającą się na słynny rajd Dakar. Pod czerwoną karoserią auto zostało odchudzone, a potem całkowicie przerobione. Kilka gadżetów off-roadowych i z miejskiego autka powstała twarda terenówka.

Napęd na cztery koła załącza się automatycznie przez sprzęgło wiskotyczne, poza tym jest blokada dyferencjałów i 105-konny turbodiesel 1.3 Multijet. Zawieszenie małego podróżnika ma cztery ustawienia z przodu i trzy z tyłu.

Na pokładzie nie mogło zabraknąć sprzętu do "ratowania skóry" - aluminiowe rampy i dwie łopaty pomogą wyrwać się z piasku. Poza tym są trzy koła zapasowe, zbiorniki z wodą dla załogi plus wiele innych zabawek niezbędnych do sprawnego ścigania.

Pandy ruszą na trasę rajdu 6 stycznia z Lizbony. Po 15 dniach i przejechaniu blisko 9 tysięcy km zatrzymają się w Dakarze.

Zanim jednak to nastąpi, u nas można zobaczyć, co potrafi dzielny maluch…