Dziennik Gazeta Prawana logo

Mała panda poganiaczem wielbłądów

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Duet sympatycznych fiacików startuje w morderczym rajdzie Dakar. Przez tysiące kilometrów będą na nie czyhać zdradliwe wydmy i… stada wielbłądów. Nie będzie lekko, ale serca do walki mają wielkie…
Niepozorna panda, którą znamy, ma niewiele wspólnego z tą porywającą się na słynny rajd Dakar. Pod czerwoną karoserią auto zostało odchudzone, a potem całkowicie przerobione. Kilka gadżetów off-roadowych i z miejskiego autka powstała twarda terenówka.

Napęd na cztery koła załącza się automatycznie przez sprzęgło wiskotyczne, poza tym jest blokada dyferencjałów i 105-konny turbodiesel 1.3 Multijet. Zawieszenie małego podróżnika ma cztery ustawienia z przodu i trzy z tyłu.

Na pokładzie nie mogło zabraknąć sprzętu do "ratowania skóry" - aluminiowe rampy i dwie łopaty pomogą wyrwać się z piasku. Poza tym są trzy koła zapasowe, zbiorniki z wodą dla załogi plus wiele innych zabawek niezbędnych do sprawnego ścigania.

Pandy ruszą na trasę rajdu 6 stycznia z Lizbony. Po 15 dniach i przejechaniu blisko 9 tysięcy km zatrzymają się w Dakarze.

Zanim jednak to nastąpi, u nas można zobaczyć, co potrafi dzielny maluch…
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj