Srebrne BMW serii 3 z pasażerami na pokładzie podjechało na stację paliw na ul. Krakowskiej w miejscowości Zabłotce. Właściciel auta zaczął tankować gaz. W pewnym momencie zorientował się, że w pojeździe nie ma butli - zapomniał, że wymontował ją by zapłacić mniej za badanie okresowe (pewnie potem chciał zbiornik LPG wstawić z powrotem do kufra). Niezrażony zatankował do baku benzynę. Następnie odjechał w kierunku Rzeszowa.

Gaz z bagażnika przedostał się do kabiny auta. Wyczuwalny zapach LPG najwidoczniej nikomu z podróżnych nie dał do myślenia, bo jeden z pasażerów chcąc odpalić papierosa, zapalił zapalniczkę. To spowodowało wybuch w samochodzie.

Ucierpiały cztery osoby: 21-letni kierowca oraz troje pasażerów dwóch mężczyzn w wieku 22 i 23 lat oraz 23-letnia kobieta. Wszyscy z poważnymi poparzeniami trafili do szpitala. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.