Najpierw do swojego mercedesa zatankował niewłaściwe paliwo. Kiedy zorientował się, że popełnił błąd do wypompowania benzyny z baku postanowił użyć odkurzacza na stacji. I w tym przypadku, gdyby delikwenta nominować do nagrody Darwina z pewnością miałby duże szanse na jej zdobicie…
Lublin, drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Na stację paliw podjechał mercedes, kierowca włożył pistolet do wlewu i tankował paliwo. W pewnym momencie zorientował się, że do baku nalał benzyny zamiast diesla.
I jak informuje policja pomysłowy 19-latek postanowił wypompować benzynę ze zbiornika przy pomocy odkurzacza, znajdującego się na wyposażeniu stacji paliw.
Operacja jednak nie poszła po jego myśli - odkurzacz wybuchł. Szczęście w nieszczęściu nikomu nic się nie stało a ogień nie rozprzestrzenił się i nie doszło do większych strat.
Policja zabezpieczyła nagrania monitoringu stacji. Mundurowi sprawdzają teraz czy kierowca mercedesa stworzył swoim wyczynem zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|