Rano objechałem 9 stacji paliw. Oto co zastałem na pylonach
Nie ma szans na tańsze tankowanie. Benzyna 95 jest najdroższa od czerwca 2022 roku, a podwyżki cen diesla dostały turboprzyspieszenia. Rekordowe rachunki na stacjach w Polsce to rykoszet pogarszającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie. Eksperci rynku paliw nie pozostawiają złudzeń – cenowy szczyt dopiero nadchodzi.
– Przed nami niestety zmiana zwyżkowa i przebicie kolejnych psychologicznych granic. W przypadku benzyny 95 realny jest poziom 8,15 zł za litr. Z kolei stacje bardzo długo broniły się przed pułapem 9 zł za diesla, ale ten opór właśnie pęka i w kolejnych dniach stawki rzędu 9-9,20 zł będą standardem – powiedział Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl.
Problem w tym, że faktyczne stawki dla kierowców już wyprzedziły prognozy pisane za biurkiem. Sprawdziłem o świcie, jakie warunki koncerny dyktują kierowcom – nowe cenniki już przebiły granice wyznaczone przez ekspertów…
Aż 8,09 zł za benzynę 95. Prawdziwe ceny z pylonów Orlen, Shell, Circle K, BP i Auchan
Zdjęcia, które zrobiłem podczas porannego objazdu, potwierdzają błyskawiczne tempo zmian. Sieci paliwowe z dnia na dzień podnoszą stawki, nawet stacje przy marketach przestały już dawać jakikolwiek oddech.
Oto jak wyglądają aktualne koszty tankowania:
- Benzyna 95: Przeskoczyła granicę 8 zł. Na stacjach Shell i Circle K litr najpopularniejszego paliwa kosztuje już 8,09 zł. Orlen, BP, MOL i Amic ustawiły cenniki na jednakowym poziomie 7,99 zł/l. Avia i Carrefour trzymają cenę 7,89 zł/l. Najtaniej jest na stacji Auchan (7,88 zł/l).
- Diesel (ON): Przebił barierę 9 zł. Circle K i Shell wywindowały stawkę za podstawowy olej napędowy aż do 9,09 zł/l. Orlen, BP, Amic i MOL przestawiły cenniki na 8,99 zł/l – jeszcze moment i tu także będzie dziewiątka z przodu. Carrefour sprzedaje ON po 8,96 zł/l, Auchan po 8,88 zł/l, a najtańsza w zestawieniu jest Avia (8,79 zł/l).
- LPG: Minął stawkę 3 zł za litr i ciągle drożeje. Najtańszy autogaz oferuje Carrefour (3,06 zł/l). Na stacjach Circle K i BP zapłacimy 3,12 zł/l, Amic to 3,13 zł/l, natomiast na Orlenie stawka skoczyła do 3,14 zł/l.
- Rekordziści najdroższego paliwa: Shell prowadzi w kategorii cenowej abstrakcji – V-Power Racing kosztuje już 9,57 zł/l, a V-Power Diesel aż 9,69 zł/l. Na Circle K za diesla Miles+ trzeba zapłacić 9,49 zł/l. Avia oferuje Diesel Gold za 9,34 zł/l. MOL w przypadku Evo Diesla ustawił stawkę 9,24 zł/l, a tuż za nim (9,19 zł/l) plasuje się Orlen (Verva Diesel).
Paliwo premium w cenie zwykłego. Znalazłem anomalię na BP
Podczas mojego porannego objazdu stacji wyłapałem też niespodziankę, znaną z czasów obowiązywania pakietu CPN. Na BP tradycyjny olej napędowy oraz uszlachetniona odmiana Ultimate Diesel zostały wycenione dokładnie tak samo – na 8,99 zł/l.
To ewenement w sytuacji galopujących podwyżek i okazja, która może potrwać jeszcze tylko kilka godzin. Po północy stawki ponownie mogą się rozjechać.
Prognozy analityków w koszu. Ceny na stacjach przebiły najgorsze przewidywania
Zestawienie oficjalnych raportów z kwotami, które przed chwilą zastałem na pylonach, wyraźnie pokazuje skalę przyspieszenia. Podczas gdy biuro Reflex spodziewało się benzyny po 7,99 zł/l, na Shellu i Circle K kierowcy płacą już 8,09 zł/l. Podobnie jest z dieslem – oficjalne średnie raportowane przez analityków zostały przebite w czołowych sieciach już o świcie.
Paliwo | Nowa prognoza e-petrol.pl (od poniedziałku) | Nowy raport biura Reflex | Realne ceny na stacjach (stan z rana) |
Benzyna 95 | 7,97-8,11 zł/l | 7,99 zł/l (+2 gr) | 7,88-8,09 zł/l (najtaniej: Auchan, Avia, Carrefour; najdrożej: Shell, Circle K) |
Olej napędowy (ON) | 8,99-9,28 zł/l | 9,09 zł/l (+9 gr) | 8,79-9,09 zł/l (najtaniej: Avia, Auchan; najdrożej: Shell, Circle K) |
Autogaz (LPG) | 3,10-3,21 zł/l | 3,19 zł/l (+10 gr) | 3,06-3,14 zł/l (najtaniej: Carrefour; najdrożej: Orlen) |
Kierowcy samochodów z instalacją LPG także mają powody do niepokoju. Analiza e-petrol.pl zapowiada kolejne wzrosty i realne stawki na poziomie przekraczającym 3,20 zł/l.
Tańsze paliwo i powrót programu CPN. Premier stawia twardy warunek
Podwyżki cen detalicznych natychmiast wywołały reakcję polityczną i pytania o powrót rządowego parasola w postaci pakietu CPN. W piątek, 18 września, Sejm ponownie uchwalił ustawę wprowadzającą 60-procentowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych (tzw. windfall tax). Ma on obowiązywać do końca pierwszego kwartału 2027 roku i przynieść budżetowi ok. 4 mld zł.
Premier Donald Tusk stawia sprawę jasno: jeśli prezydent podpisze nowe przepisy, rząd natychmiast uruchomi program "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), obniżając akcyzę i VAT na stacjach. Minister energii Miłosz Motyka przyznaje, że bez tej daniny rząd nie ma "planu B" na sfinansowanie obniżek w detalu. Wprowadzenie opodatkowania nadmiarowych zysków twardo popiera też Ministerstwo Aktywów Państwowych. – To nie może być tak, że bogacą się koncerny paliwowe, korzystając ze światowej spekulacji, a z drugiej strony wyciągamy pieniądze z budżetu państwa. Weźmy te pieniądze z tych koncernów. Nikt nie protestuje, wszyscy uważają, że te nadmiarowe zyski powinny złożyć się na to, żeby obniżyć ceny paliwa – stwierdził szef MAP Wojciech Balczun.
Paliwo tańsze o 2 zł na litrze? Prezydent kontruje rząd nową ustawą
Pałac Prezydencki nie zamierza jednak ulegać presji. Prezydent Karol Nawrocki skierował właśnie do Sejmu oficjalny projekt nowelizacji ustawy o zapasach ropy naftowej i paliwach. Zaproponowany mechanizm ma uruchamiać się automatycznie, jeśli średnia cena ropy Brent wzrośnie o co najmniej 20 proc. r/r w ciągu 14 dni notowań.
Prezydencki projekt zakłada:
- Kwotowy limit marż: Ustalenie maksymalnej marży rafineryjnej, importowej i sprzedażowej w kwotach (a nie procentach), co zapobiegnie sztucznemu zawyżaniu zysków przez koncerny przy drogim surowcu.
- Cenę maksymalną i zero podatku detalicznego: Połączenie limitu marż z ceną maksymalną na stacjach (do 12 miesięcy) oraz całkowite zwolnienie benzyny, diesla i biokomponentów z podatku od sprzedaży detalicznej.
- Cięcia akcyzy: Elastyczne obniżanie podatku akcyzowego rozporządzeniem.
Z uzasadnienia projektu wynika, że pakiet obniżyłby ceny paliw na stacjach o ok. 2 zł na litrze (spadek o 22-25 proc.). Taka obniżka bezpośrednio ścięłaby ogólny wskaźnik inflacji CPI o 1,2 pkt proc., sprowadzając inflację (po sierpniowym odczycie 3,4 proc.) w okolice 2,2 proc. – czyli poniżej oficjalnego celu NBP.
Saudi Aramco zakręca kurek z ropą. Reakcja Orlenu i pilny komunikat rządu
Sytuację kierowców dodatkowo komplikują wieści z Bliskiego Wschodu. Koncern Saudi Aramco oficjalnie poinformował europejskie rafinerie o odwołaniu październikowych dostaw ropy.
– To efekt ataków bojówek Huti, które sparaliżowały kluczowy rurociąg Wschód-Zachód, pozwalający Saudyjczykom omijać zapalną cieśninę Ormuz. Awaryjny eksport przez porty w Omanie nie jest w stanie pokryć globalnego zapotrzebowania – wskazuje Jakub Bogucki z e-petrol.pl.
Decyzja dotknęła również polski rynek. Orlen jednak już ogłosił, że w trybie awaryjnym zakontraktował 16 dodatkowych dostaw surowca m.in. z Norwegii, Wielkiej Brytanii, Algierii, Kazachstanu, Azerbejdżanu oraz z obu Ameryk z przeznaczeniem dla rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. Pozostała część zapotrzebowania pokrywana jest na podstawie zawartego w sierpniu kontraktu z norweskim Equinorem, który zapewnia jedną czwartą zapotrzebowania koncernu. Łącznie Orlen dysponuje obecnie siatką około 24 umów dostawczych.
Rząd uspokaja przy tym kierowców obawiających się problemów przy dystrybutorach. – Zapasy są stałe, stabilne i nienaruszone. Uspokajam, jeżeli mówimy o dostępności paliwa na stacjach benzynowych, to jesteśmy w pełni zabezpieczeni – zapewnił minister aktywów państwowych Wojciech Balczun.
Rząd uspokaja kierowców. Ekonomiści ostrzegają: prawdziwy rachunek zapłacimy z opóźnieniem
Choć Ministerstwo Energii i resort aktywów państwowych twierdzą, że krajowe rezerwy są bezpieczne, a awaria w Arabii Saudyjskiej potrwa najwyżej kilka tygodni, analitycy ekonomiczni widzą długofalowe zagrożenia. Według ekonomistów Banku Pekao przedłużający się okres wysokich cen ropy i gazu zacznie w końcu przefiltrowywać się przez miary inflacji bazowej – odczuwalne skutki tego szoku naftowego zobaczymy w portfelach w pierwszej połowie 2027 roku.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
