Toyota idzie pod prąd. Segment A się kurczy, a Aygo X bije rekordy
Trzęsienie ziemi na rynku najmniejszych aut. Cały segment A w Polsce skurczył się o 10 proc. rok do roku, a kolejni producenci – na czele z Hyundaiem – zapowiadają wycofanie swoich spalinowych modeli z tej kategorii. Na tym tle Toyota Aygo X wykręca spektakularny wynik: jej udział w wygasającej klasie podskoczył do 64 proc.
Swoje zrobiło też zawirowanie wokół napędów elektrycznych. Po zakończeniu rządowego programu dopłat "NaszEauto" sprzedaż bateryjnych aut (BEV) w segmencie A spadła aż o 66 proc. Kierowcy szukający niedrogiego auta do miasta szybko zweryfikowali swoje plany i masowo wracają do tradycyjnych napędów oraz klasycznych hybryd. Japończycy idealnie trafili w ten moment z premierą pełnej hybrydy 1.5 HEV.
Granica segmentów A i B zatarta. Decyduje budżet 75-90 tys. zł
Podział na segment A i B coraz częściej istnieje wyłącznie w katalogach i klasyfikacjach analityków. Z punktu widzenia portfela kupującego granica ta całkowicie się zatarła. W przedziale cenowym 75-90 tys. zł kupujący stają przed wyborem: mniejsze auto z lepszym napędem i bogatszym wyposażeniem czy nieco większy model z segmentu B za te same pieniądze.
Liczby najlepiej oddają skalę tego zjawiska: tylko od stycznia do lipca 2026 roku w tym przedziale cenowym zarejestrowano w Polsce ponad 9,3 tys. aut z obu kategorii łącznie. Dane wskazują również profil kupującego: blisko 20 proc. sprzedaży w tym budżecie generują klienci indywidualni oraz małe firmy. Szukają oni zazwyczaj drugiego, praktycznego auta w rodzinie lub firmie – zwrotnego, prostego w manewrowaniu i taniego w codziennej eksploatacji.
34 cm mniej to w mieście przewaga, nie kompromis. Co potrafi Aygo X Hybrid?
Jednym z kluczowych atutów nowej Toyoty Aygo X pozostają jej gabaryty. Auto jest krótsze aż o 34 cm od popularnych przedstawicieli segmentu B, takich jak Renault Clio czy Skoda Fabia. W miejskim ruchu nie jest to kompromis, lecz wygoda.
Tam, gdzie Fabia czy Clio wymagają szukania większej luki, Aygo X wjeżdża bez poprawek. Ogromną różnicę robi promień skrętu wynoszący zaledwie 4,7 m (wobec 5,2 m u konkurencji). Manewr nawracania między krawężnikami na wąskiej osiedlowej uliczce wykonuje się "na raz". Parkowanie ułatwiają wyżej ustawiony fotel, wyraźnie zarysowane obrysy karoserii oraz kamera cofania.
Pod maską hybryda 1.5 i 116 KM. Osiągi lepsze niż w segmencie B
Zastosowanie pod maską 1,5-litrowej hybrydy znanej z Yarisa całkowicie zmienia postrzeganie małej Toyoty. Układ 1.5 HEV e-CVT generuje 116 KM i pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 9,2 sekundy. Dla porównania: poprzednia wersja z wolnossącym silnikiem 1.0 (72 KM) potrzebowała na to niemal 15 sekund.
Co ciekawe, nowa hybryda Toyoty okazuje się bardziej dynamiczna od większych aut z wyższego segmentu. Dacia Sandero potrzebuje do setki 10 s, Renault Clio 10,3 s, a Skoda Fabia 9,3 s – i mówimy tu o wersjach ze skrzynią manualną. Tymczasem w Aygo X automat e-CVT dostajemy w standardzie, co w miejskich korkach dla wielu kierowców jest warunkiem koniecznym, a nie dodatkowo płatnym dodatkiem.
Różnicę 44 KM w stosunku do starego Aygo czuć na każdym kroku. Auto żwawo reaguje na gaz, a zmodyfikowane podwozie ze sztywniejszymi amortyzatorami i grubszym stabilizatorem sprawia, że mała Toyota prowadzi się pewnie i nie wychyla się w zakrętach.
Cisza na autostradzie i bogate wyposażenie bez dopłaty
W nowej kabinie wzrok przyciąga 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników oraz większy ekran multimediów. Poprawiono też izolację akustyczną deski rozdzielczej, zastosowano grubsze szyby oraz osłony pod silnikiem – przy prędkościach autostradowych nie trzeba już podnosić głosu.
Aygo X Hybrid na tle rywali wyróżnia się bogatym wyposażeniem standardowym. Oferuje m.in. automatyczną klimatyzację, podgrzewane fotele oraz 17-calowe felgi aluminiowe. W kabinie zastosowano też materiał SakuraTouch wyprodukowany w dużej mierze z surowców z recyklingu, przyjemny w dotyku i trwały.
Różnica w spalaniu. W kieszeni zostaje ponad 1900 zł rocznie
Kluczowym argumentem przemawiającym za nowym napędem pozostaje zużycie paliwa. Aygo X Hybrid zadowala się średnio wynikiem 3,7-3,9 l/100 km, podczas gdy benzynowi rywale z segmentu B potrzebują średnio od 5 do 5,7 l/100 km.
Co to oznacza w praktyce? Przy typowym rocznym przebiegu na poziomie 15 000 km Toyota zużyje około 555 litrów benzyny. Konkurent ze średnim spalaniem 5,3 l/100 km spali w tym samym czasie 795 litrów. Przy cenie paliwa na dzisiejszym poziomie 7,99-8 zł za litr daje to ponad 1900 zł oszczędności rocznie na samym tankowaniu.
Aygo X Hybrid wygrywa TCO. Ponad 11 tys. zł w kieszeni po 3 latach
Przewaga finansowa japońskiego modelu nie kończy się przy dystrybutorze. Im droższe paliwo na stacjach, tym mocniej rośnie łączna przewaga TCO (całkowitych kosztów użytkowania) na korzyść hybrydowej Toyoty. Wpływa na to nie tylko niskie spalanie, ale też wysoka wartość rezydualna (RV) – Aygo X trzyma cenę na rynku wtórnym o 6,6 proc. lepiej niż Skoda Fabia.
Biorąc pod uwagę sumę wszystkich kosztów eksploatacji (TCO – paliwo, utrata wartości, serwis) w 3-letnim okresie użytkowania, Aygo X generuje oszczędności:
- 10 984 zł względem Skody Fabii,
- 5138 zł względem Renault Clio.
Przy cenie benzyny na poziomie 8 zł za litr różnica ta rośnie o ponad tysiąc złotych na korzyść Toyoty.
Ile kosztuje nowa Toyota Aygo X Hybrid i kogo przekona?
Cena nowej Toyoty Aygo X 1.5 Hybrid (116 KM) w bazowej wersji Active rozpoczyna się od 81 900 zł. Dla porównania: znacznie wolniejszy, dwudrzwiowy Fiat 500 z archaicznym silnikiem 1.0/65 KM i skrzynią manualną kosztuje od 82 800 zł.
Dla kogo jest to auto? Naturalną grupą docelową stają się kierowcy, którzy jako drugi samochód w domu użytkowali dotąd starsze modele segmentu B (Fabia, Clio, Corsa czy Sandero). Aygo X – przy wymianie auta na nowe – daje możliwość przesiadki do samochodu sprawniejszego w mieście, bardziej dynamicznego, z automatyczną skrzynią w standardzie i zauważalnie tańszego w utrzymaniu. Do tego dochodzi gwarancja dłuższa o 12 miesięcy niż u większości rynkowych konkurentów.
Wyposażenie najtańszej Toyoty Aygo X to:
- automatyczna klimatyzacja,
- kierownica pokrytą skórą syntetyczna,
- system multimedialny Toyota Touch 3 z kolorowym ekranem (9 cali),
- kamera cofania ze statycznymi liniami pomocniczymi,
- 17-calowe felgi stalowe,
- pakiet systemów Toyota T-MATE obejmuje m.in. ulepszony układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia, inteligentny tempomat adaptacyjny czy asystenta utrzymania pasa ruchu.
Ile kosztuje Toyota Aygo X Hybrid w wersji Comfort?
Lepiej wyposażona Toyota Aygo X Hybrid w wersji Comfort to wydatek od 84 900 zł. Standard obejmuje:
- 17-calowe felgi aluminiowe,
- podgrzewane fotele przednie,
- podświetlenie w przestrzeni bagażowej,
- nakrętki antykradzieżowe do kół.
Toyota Aygo X Hybrid w wersji Style najlepiej wyposażona
Toyota Aygo X Hybrid w wersji Style kosztuje od 94 800 zł. Samochód oferuje jeszcze bogatsze wyposażenie:
- 17-calowe felgi z szarym wykończeniem,
- dwukolorowe nadwozie,
- światła główne, przeciwmgielne i do jazdy dziennej w technologii LED,
- inteligentne wycieraczki z czujnikiem deszczu,
- przyciemnione szyby tylne,
- elektrycznie składane lusterka,
- indukcyjną ładowarkę telefonów.
Toyota Aygo X Hybrid 1.5 - dane techniczne, wymiary, silnik
Nowa Toyota Aygo X Hybrid 1.5 | |
|---|---|
Napęd | 1.5 Hybrid Dynamic Force 116 KM e-CVT |
Długość/szerokość/wysokość | 3776 mm/1740/1525 |
Rozstaw osi | 2430 mm |
Średnie zużycie paliwa | 3,7-3,9 l/100 km |
Silnik spalinowy - moc | 92 KM/5500 obr./min |
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr./min] | 120/3600-4800 |
Silnik elektryczny - moc | 80 KM |
Maksymalny moment obrotowy | 141 Nm |
Rodzaj baterii trakcyjnej | Litowo-jonoa |
Łączna moc układu hybrydowego | 116 KM |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 9,2 s |
Pojemność bagażnika | 231/829 l |
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
