Kancelaria Sejmu wymienia zawartość garaży i ogłosiła przetarg na nowe auta. Jakie wymagania stawia przed nowymi pojazdami? Cytat z opisu zamówienia: "Samochody osobowe typu sedan z silnikiem benzynowym o pojemności min. 1750 ccm, mocy min. 150 KM". Jednostka napędowa ma współpracować z sześciobiegową skrzynią. 

Nowe limuzyny nie mogą być krótsze niż 4,7 m. Bagażnik ma pomieścić minimum 500 litrów pakunków, a odległość od maksymalnie wysuniętego fotela przedniego do oparcia kanapy tylnej na wysokości siedziska musi wynosić przynajmniej 610 mm. 

Także kolor nie może być pierwszy lepszy z salonu - lakier ma być metalizowany ciemny lub perłowy ciemny (czarny, ciemnografitowy, ciemnostalowy lub ciemno granatowy). 

Na bogatej liście wymaganego wyposażenia jest m.in. klimatyzacja automatyczna dwustrefowa, reflektory przednie biksenonowe, tempomat. Można zastanawiać się po co w samochodzie na potrzeby posłów rolety w tylnych bocznych szybach…

Jak sprawę komentuje nowy marszałek Sejmu Radosław Sikorski? - Kluby parlamentarne dysponują 10-letnimi samochodami, które mają przejechane po 300 tys. km. Jesteśmy winni posłom zapewnić bezpieczeństwo. Nie widzę powodu, by to wetować - powiedział Sikorski. 

Opozycja kpi z zamówienia. - Sikorski słynął z zamiłowania do luksusu i jeżdżenia ogromnymi limuzynami. Najwidoczniej te sejmowe są za małe - powiedział Michał Antoni Kamiński z PiS, w rozmowie z Super Expressem. 

Nowe limuzyny mają być dostarczone do sejmowych garaży tuż przed świętami Bożego Narodzenia - dokładnie 19 grudnia 2014 do godziny 16:00. Zamówienie będzie kosztować kilkaset tysięcy złotych.