Do wypadku doszło 6 września w Wyszecinie pod Wejherowem. Pijany kierowca audi zderzył się z fiatem, którym jechała rodzina z 3-letnim dzieckiem. Zginęła 27-latka w siódmym miesiącu ciąży. Pomimo cesarskiego cięcia przeprowadzonego w karetce, dziecka nie udało się uratować. Mąż kobiety odniósł ciężkie obrażenia.

Jak donosi TVN24 po pobycie w szpitalu mąż ciężarnej zmarł. - Prokuratura będzie teraz uzupełniała zarzuty postawione Leszkowi F., opis czynu zostanie uzupełniony o śmierć drugiej osoby. Jutro zostanie przeprowadzona sekcja zwłok mężczyzny - powiedział Dariusz Witek–Pogorzelski, szef prokuratury rejonowej w Wejherowie.

37-letni Leszek F., który jechał audi miał 2 promile w wydychanym powietrzu. Po tragedii pod Wejherowem sąd zdecydował się na 3 miesiące aresztu dla tego mężczyzny - usłyszał on zarzut spowodowania pod wpływem alkoholu śmiertelnego wypadku oraz kierowania pojazdem bez odpowiednich uprawnień.

W ciągu ostatnich kilku lat Leszek F. był trzykrotnie zatrzymywany przez policję za jazdę po alkoholu, za każdym razem sąd odbierał mu prawo jazdy, ale kierowca nigdy nie trafił do więzienia. Ostatni zakaz prowadzenia pojazdów miał obowiązywać do 2017 roku.